Z bankami i podobnymi instytucjami najczęściej jest to gra do jednej bramki. Mogę mnożyć przykłady, ale moim zdaniem należy ich propozycje omijać.
Szukaj
Z bankami i podobnymi instytucjami najczęściej jest to gra do jednej bramki. Mogę mnożyć przykłady, ale moim zdaniem należy ich propozycje omijać.
Lokata w dzieła sztuki.
Brawo!!
Będę jakiegoś Rubensa przez 18 lat na raty kupował...
Spoko, trzeba było po prostu napisać, że ufasz państwuW takim wypadku poleciłbym http://www.obligacjeskarbowe.pl/
![]()
Ostatnio edytowane przez Bonthyc ; 01-02-2014 o 17:37
no to w takiej sytuacji (jak nie ma kasy od zaraz) to chyba jedynie kupic mieszkanie na kredyt. wynajmowac przez kilkanascie lat tak zeby sie splacal kradyt przez te parenascie lat (zalezy ile ma dziecko) tak zeby mieszkanie bylo do sprezentowania na 18-tke czy po zakonczeniu edukacji. w takiej opcji kredyt splaci sie w znacznej wiekszosci 'sam' i ewentualnie dziadkowie dorzuca cos od siebie w momentach gdy nie bedzie chetnego na wynajem. to chyba najrozsadniejsze co mozna zrobic.
oczywiscie mozna tez kupic ziemie na kredyt, ale w tym wypadku mozna liczyc tylko na to ze wartosc tak wzrosnie, ze za sam zysk sie go splaci/wiekszosc. przy zakupie mieszkania oprocz potencjalnego wzrostu wartosci mamy tez comiesieczny wklad w splate kredytu osob wynajmujacych.
Nikon E600, E800, D810 i dużo obiektywów
Bo wiadomo, że dziadkowie (50+) dostają kredyty hipoteczne na 30lat - jasne.
Oj ludzie...
a kto mowil o kredycie na 30 lat? przeciez pisalem o splacie w kilkanascie lat. nawet jak wezma kredyt na 15 lat (na tyle z pewnoscia dostana) to z wynajmu na pewno uda sie pokryc rate.
a kto powiedzial, ze dziadkowie musza miec 50+ lat? moga przeciez miec 40-45 lat![]()
Nikon E600, E800, D810 i dużo obiektywów
W takim przypadku oprocentowanie danej lokaty nie jest tak bardzo istotne. Ważne jest systematyczne odkładanie jakiejś kwoty (np. 200 PLN miesięcznie). Przez kilkanaście lat nazbiera się ładna suma. Można na razie odkładać wszystko na konto oszczędnościowe, a jak uzbiera się większa kwota - wybrać lokatę, która jest w danym momencie atrakcyjna.
Na pewno trzeba omijać szerokim łukiem wszelkiego rodzaju programy regularnego oszczędzania, w których klient banku zobowiązuje się regularnie wpłacać środki, a z umowy - często zawieranej na wiele lat - przewidziane są drakońskie kary.
I to jest najlepsza rada. Fundusze raz są do przodu, raz do tyłu, pewna jest tylko opłata za zarządzanie. Wszystkie struktury w które wmontowane są kary za brak systematycznych wpłat też są raczej pułapką. Liczy się regularność, ja to załatwiłem w ten sposób że mam założone osobne subkonto i co miesiąc wpłacam tam z góry określoną sumę. Gdy uzbiera się więcej, zakładam lokatę. Potem te lokaty można łączyć w większe. Nie spodziewam się fortuny z odsetek, ale lepsze pewne 1-2% rocznie niż 3-5% a potem po -20-30% przez dwa ostatnie lata.
Do tego mechanizmu trzeba dodać jedną rzecz, i w tym szczerze mówiąc jeszcze się do końca nie orientuję - kwestie dziedziczenia. Po potencjalnym odejściu posiadacza rachunku te środki nie będą przekazane "domyślnemu" obdarowanemu, tylko zostaną potraktowane jak reszta środków właściciela rachunku (np w najgorszym przypadku aby je odziedziczyć trzeba będzie przejąć też potencjalne długi...).
Z tego co czytałem jakiś czas temu to w mBanku, konto izzyKONTO jest najtańsze (brak opłat za prowadzenie i kartę).
ToyotaBank daje dość wysokie oprocentowanie na takim koncie (5%) i dodatkową premię za świadectwo z czerwonym paskiem
Większość banków ma w ofercie konto dla nastolatków (<13). Chyba wszystkie oferują "bankowość internetową" - lokaty, opłaty itp.
Najprościej założyć konto w tym samym banku co rodzice.
Nie ma problemu z dziedziczeniem i każdy może wpłacić pieniądze (np. na urodziny).
D600, S12-24 4,5-5,6 / S24-70 2,8 /S50 1.4/ N85 1,8
Skontaktuj się z nami