Szukaj
Dla mnie mało Jerozolimy i Palestyny a to dlatego że w tym roku odpuściłem sobie tam wyjazd. Na pewno jednak tam pojadę.
Jeżeli masz coś więcej to chętnie obejżę. Będzie się na czym wzorować![]()
D700/D300s/D50
Hmm - nie rozumiem powyższego zdaniaAle koledze chyba chodzi o to, że na fotkach w dziale "fotografia albumowa" spodziewał się bardziej pocztówkowych widoczków
Co do fotek: zdjęcia dobre, choć każde jest inne i chyba powinno być traktowane jako osobna "opowieść". Widać, że bardziej starasz się przekazać "treść" miejsca niż robić perfekcyjne technicznie cukierki - i to oceniam na plus.
Dominik
Fujifilm X10 | D90 | S 10-20 | T 28-75 | N 70-300 VR | N 35 | Metz 58 AF1 | Metz 48 AF1 l Lensbaby
flickr
brakuje piramid i sfinxa
chasyd też by się przydał :]
5. de best
wrzuć więcej
brak
W Egipcie byłem też rok temu, więc tym razem darowałem sobie piramidy i takie tam miejscowe atrakcje. Skupiłem się raczej na miejscowej ludności.
Tez mam niedosyt Jerozolimy i Palestyny. Byłem tam tylko jeden dzień. W dodatku bardzo niefortunny, bo wycieczkę mieliśmy jednodniową i mocno eksploatującą.
Z Sharm El Sheikh wyjechaliśmy o 20:00 poprzedniego dnia. Przez prawie dwie godziny autobus zbierał turystów z innych hoteli. O 3 nad ranem byliśmy na granicy Egipt - Izrael.
Odprawa trwała od 3 do 4:30. Potem przesiadka do kolejnego autokaru po stronie izraelskiej i kolejne 3 godziny jazdy do Jerozolimy.
W dodatku w nocy zachciało mi się prowiantu z hotelu i zjadłem kilka pomidorków koktailowych. I to był błąd, bo złapała mnie ok 8:00 rano klątwa faraona. Ostry ból brzucha + biegunka.
Większość czasu podczas wycieczki byłem zajęty szukanie toalet. W dodatku na koniec wyprawy, kiedy pojechaliśmy wykąpać się w Morzu Martwym, wyskoczyłem z wody jak z procy po 10 sekundach!
Zasolenie w wodzie jest tak duże, że wszystkie ranki na skórze pieką jak cholera. A najbardziej paliła mnie podrażniona papierem toaletowym pupa
Jeżeli ktoś zdecyduje się na wycieczkę do Jerozolimy z Egiptu, to doradzam samolot. Kilkadziesiąt Euro więcej, ale za to oszczędność czasu i wygoda!
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
Prawdziwi faceci nie jedzą miodu. Oni żują pszczoły.
Zdjęcie nr 2. (z murem) podoba mi się szczególnie. Zmusza do wodzenia oczami po całym kadrze, a to sprawia, że dłużej się na nim zatrzymuje. Powtarzające się elementy (pionowe linie) budują rytm. Zdjęcie jest udane i fajne, chociaż oczywiście idea tego muru jest niezbyt fajna.
Skontaktuj się z nami