Close

Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1

    Domyślnie Egipt, Palestyna, Jerozolima

    Komentarze i krytyka mile widziane:

    1.

    2.

    3.

    4.

    5.

    6.

    7.

    8.
    Prawdziwi faceci nie jedzą miodu. Oni żują pszczoły.

  2. #2

    Domyślnie

    Dla mnie mało Jerozolimy i Palestyny a to dlatego że w tym roku odpuściłem sobie tam wyjazd. Na pewno jednak tam pojadę.
    Jeżeli masz coś więcej to chętnie obejżę. Będzie się na czym wzorować
    D700/D300s/D50

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez durom Zobacz posta
    Dla mnie mało Jerozolimy i Palestyny a to dlatego że w tym roku odpuściłem sobie tam wyjazd.
    Hmm - nie rozumiem powyższego zdania Ale koledze chyba chodzi o to, że na fotkach w dziale "fotografia albumowa" spodziewał się bardziej pocztówkowych widoczków

    Co do fotek: zdjęcia dobre, choć każde jest inne i chyba powinno być traktowane jako osobna "opowieść". Widać, że bardziej starasz się przekazać "treść" miejsca niż robić perfekcyjne technicznie cukierki - i to oceniam na plus.
    Dominik
    Fujifilm X10 | D90 | S 10-20 | T 28-75 | N 70-300 VR | N 35 | Metz 58 AF1 | Metz 48 AF1 l Lensbaby
    flickr

  4. #4

    Domyślnie

    brakuje piramid i sfinxa

    chasyd też by się przydał :]

    5. de best

    wrzuć więcej
    brak

  5. #5

    Domyślnie

    W Egipcie byłem też rok temu, więc tym razem darowałem sobie piramidy i takie tam miejscowe atrakcje. Skupiłem się raczej na miejscowej ludności.
    Tez mam niedosyt Jerozolimy i Palestyny. Byłem tam tylko jeden dzień. W dodatku bardzo niefortunny, bo wycieczkę mieliśmy jednodniową i mocno eksploatującą.
    Z Sharm El Sheikh wyjechaliśmy o 20:00 poprzedniego dnia. Przez prawie dwie godziny autobus zbierał turystów z innych hoteli. O 3 nad ranem byliśmy na granicy Egipt - Izrael.
    Odprawa trwała od 3 do 4:30. Potem przesiadka do kolejnego autokaru po stronie izraelskiej i kolejne 3 godziny jazdy do Jerozolimy.
    W dodatku w nocy zachciało mi się prowiantu z hotelu i zjadłem kilka pomidorków koktailowych. I to był błąd, bo złapała mnie ok 8:00 rano klątwa faraona. Ostry ból brzucha + biegunka.
    Większość czasu podczas wycieczki byłem zajęty szukanie toalet. W dodatku na koniec wyprawy, kiedy pojechaliśmy wykąpać się w Morzu Martwym, wyskoczyłem z wody jak z procy po 10 sekundach!
    Zasolenie w wodzie jest tak duże, że wszystkie ranki na skórze pieką jak cholera. A najbardziej paliła mnie podrażniona papierem toaletowym pupa

    Jeżeli ktoś zdecyduje się na wycieczkę do Jerozolimy z Egiptu, to doradzam samolot. Kilkadziesiąt Euro więcej, ale za to oszczędność czasu i wygoda!

    9.


    10.


    11.


    12.


    13.


    14.


    15.


    16.
    Prawdziwi faceci nie jedzą miodu. Oni żują pszczoły.

  6. #6
    Jerozolima
    Gość

    Domyślnie

    Zdjęcie nr 2. (z murem) podoba mi się szczególnie. Zmusza do wodzenia oczami po całym kadrze, a to sprawia, że dłużej się na nim zatrzymuje. Powtarzające się elementy (pionowe linie) budują rytm. Zdjęcie jest udane i fajne, chociaż oczywiście idea tego muru jest niezbyt fajna.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •