Szukaj
Pisząc o klocach, miałem na myśli szkła, a nie body. I tu nie ma potrzeby niczego udowadniać - fakty bronią się same: szkła systemowe do A7 są w porównaniu z obiektywami M duże. Szkła do pełnoklatkowego fuji (jeśli kiedyś powstanie) też będą musiały urosnąć.
Ale będę kibicował fuji, bo mam dużo sympatii dla systemu X...
Napisałem, że [Fuji] stałoby się drugim a7, tylko że stylizowanym na retro.
Rozwiązania nawiązujące do RF ograniczają się do wyglądu aparatu. A w mojej ocenie, cały bajer Leiki polega na fakcie bycia dalmierzem.
Do końca świata chyba będę to zdjęcie wrzucał...
Leica m9, elmarit 28, iso 160, 32 sek z ręki - odpowiednik ISO 327680 przy 1/60 sek.
To nie decyduje. Ważniejsza jest ogniskowa i jasność szkła.
Konkretniej, jakie szkła ze sobą zestawiasz? Ta sama ogniskowa i jasność.
Mniejsze szkła powodują większe problemy z winietą - te cechę (niekorzystną) trzeba brać pod uwagę.
Gmeranie softem pomaga, ale praktycznie oznacza to tyle co podbicie ISO w rogach, czyli spada tam DR i wszystko inne.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 05-01-2015 o 00:49
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Koniecznie odwiedź Podkarpacką Grupę Fotograficzną na Nikoniarzach : Forum Grupy PODKARPACKIEJ
Informacja jak się z nami spotkać : Czwartkowe P I W K O (czyli jak się z nami spotkać)
Jesteś z Podkarpacia : Jak do nas dołączyć
100% popieram. Leica robi genialnie małe szkła do systemu M i w porównaniu z tym co jest w Nikonie czy nawet bezlusterkowcach Sony to jednak N i S to mega kloce. Takie 35/2 to w Leice czasem można zgubić na dnie torbyPodobnie jest z innymi szkłami chociaż wiadomo że są wyjątki typu Noctilux 50/0.95 który jest duży, ale za to oferuje mega światło.
Co do niedoróbek - jasne - jak ktoś będzie się chciał przyczepić to zawsze znajdzie choćby nie wiem jak dobrze było zrobione. Mnie w systemie M bardzo podoba się prostota i właśnie brak tych wszystkich wodotrysków, które tylko bardziej mi przeszkadzają niż pomagają i/lub najczęściej z nich się nigdy nie korzysta![]()
Dawniej system N - obecnie L(M) + F
Nie przesadzajmy, Leica nie jest wolna od niedoróbek i wad, a ci którzy je widzą - podałem link gdzie właściciele M240 o nich piszą - nie są z tego powodu czepialskimi. Mnie najbardziej przekonuje optyka Leiki, małe, lekkie i znakomite jakościowo obiektywy z własnym niepowtarzalnym charakterem, tu potrafię zaakceptować ich wysokie ceny. Co innego cyfrowe body M, które moim zdaniem - oczywiście na podstawie tego co widzę, a nie praktyki gdyż nie fotografowałem nimi - już nie oferują tak wyjątkowych rzeczy (pomijam tu sprawę samego dalmierza bo Leica nie ma w FF jeszcze konkurenta) za cenę jaką trzeba za nie zapłacić. Ja nie przywiązuję się do loga czy marki, w mojej ocenie, gdyby body X-Pro1 miało matrycę FF, to byłoby - dla mnie - znacznie ciekawszą ofertą od body Leiki, oferujące znacznie więcej. Tak to w tej chwili widzę.
Ale ja nie twierdzę, że to jest idealny aparat bez wad i super sprawdzający się we wszystkim. Nie - zdecydowanie nie. Ten aparat nie jest uniwersalny i jest ogromną przeszkodą w wielu rzeczach. Samolotów nim nie zrobisz, dzikiej przyrody też nie, sporty motorowe też niespecjalnie. Do tego macro odpada w przedbiegach bo jedyne szkło systemowe macro oferuje odwzorowanie słabiutkie, a i nawet z dedykowanym adapterem macro masz 1:3 czyli nędza. W ogóle dalmierz działa jedynie od 0,7m bo tak jest skonstruowany.
Ale jest to za to najlepiej wykonany aparat jaki możesz mieć w ręku. Jest prosty - tak naprawdę można powiedzieć, że "nie ma w nim nic" - i to dosłownie. Menu to nawet w M240 (które i tak znaaacznie rozbudowano względem M9 czy M-E) to jest raptem może całe wielkości 1 zakładki którą masz w Nikonie, a i to nie bardzo. Ustawia się tam jedynie najbardziej niezbędne rzeczy do których później już się nie sięga. Optyka jest mała i naprawdę świetna - w wielu wypadkach ma nie tylko lepsze parametry ale też i moim zdaniem bardziej "charakterny" obrazek i nie jest tak "klinicznie płaska".
Oczywiście - zdarzają się awarie, ale tego się nie uniknie. Nawet samochody za miliony się psują. To jest aparat dla bardzo świadomego nabywcy - jeżeli kupi go osoba, która liczy że dostanie to samo co np w Nikonie tylko w mniejszej puszce to dozna zawodu na całej liniiFuji mam (X-E2) i idealnie mi uzupełnia system M, ale specjalnie brałem X-E2 bo był najlepszy a najmniejszy - np X-T1 bym już nie kupił bo jest za duży. I owszem - w wielu wypadkach używam tylko Fuji bo jest po prostu znaaacznie bardziej uniwersalne, ale obrazek mimo że świetny to jednak jest nie jest to Leica i to widać. Wiem, że schodzimy tutaj do niekończących się dyskusjach o "mitycznej plastyce", ale jednak Leica jest lepsza i gdy ją trzymam w ręku i patrząc na zdjęcia z niej. Fuji to taki kombajn, którym obskoczę prawie wszystko, bo mam i zoomy, i macro i stabilizację, różne tryby, a nawet komunikację przez wi-fi. W Leice nie ma nic z takich wodotrysków - w Leice jedyne rzeczy jakie zmieniam to obiektywy, karty i baterię (która też jest daleko wydajniejsza niż w Fuji).
Leica to po przyzwyczajeniu się aparat transparentny - nie myślisz co jak ustawić tylko robisz nią zdjęcia. Fuji jest świetne - ale niestety daleko mu do Leici, a gabaryty np szkieł to przepaść na korzyść L mimo że L to pełna klatka a Fuji nie. Wykonanie również - nawet najtańsze Voigtlandery to metal i szkło. W Fuji obiektywy są naprawdę nieźle zrobione, ale jednak trudno to nawet porównywać.
Leica nie jest też moim zdaniem jakaś mitycznie droga - topowy Canon czy Nikon kosztuje podobne pieniądze. Jeżeli dla kogoś L oferuje to co mu jest potrzebne to trudno żeby narzekał na brak niektórych rzeczy bo dostał co innego w zamian - to właśnie mam na myśli o świadomym nabywaniu L. Nie jestem też "fanbojem" marki bo miałem długie lata Nikona i nadal uważam, że to bardzo dobre aparaty, ale zmieniłem na coś, co bardziej mi odpowiada, a przy tym moje plecy już nie cierpią
Jeżeli ktoś oczekuje że znajdzie jakąkolwiek firmę której nie zdarzają się wpadki to mam smutną informację - nie ma takich firmNawet w zegarkach (w którym to temacie też siedzę głęboko) zdarzają się krzywo nałożone elementy w zegarkach za kilkaset tysięcy złotych
![]()
Dawniej system N - obecnie L(M) + F
pomijajac to wszystko z czym sie w 100% zgadzam wisienka na torcie jest wizjer
kto nie patrzyl w dalmierzowy wizjer ten nie wie co to prawdziwy wizjer
Road to Manila
Skontaktuj się z nami