Gdybyś wziął raz do ręki mojego Nah-Summicrona (tego https://kenrockwell.com/leica/50mm-f2-dr.htm) a jeszcze lepiej gdybyś zrobił nim kilka zdjęć, to nigdy więcej nie wygadywałbyś takich bezeceństw.
Ogniskową ma jeszcze wyrażoną w centymetrach, a więc na pewno stuknęło mu 60 lat. Ani jednej kropki rdzy i ani jednej plamki na szkle. Arcydzieło mechaniki precyzyjnej i optyki, a jedyne 369, a może nawet 349 euro, już nie pamiętam, mnie kosztował, włącznie ze skórzanym futerałem na zakładane oczy do małych odległości. Szkoda, że poczynając od M7 nie działa w pełnym zakresie odległości, ale niektórzy piszą, że z M10 im ponoć działa. Chyba dlatego od jakiegoś czasu znów podrożał i trzeba na ebajach dać pod dwa razy tyle. Mam jeszcze inne podobne cacka za równie psie pieniądze jak na Leikę.
Ogólnie się zgadzam, że na 28 mm i szerzej nikt normalny nie potrzebuje jasności obiektywu większej niż 2,8. Na 35 mm można dyskutować, ale moim zdaniem 2,0 całkowicie wystarczy.
Summarity raczej odpuszczałbym nie dlatego, żeby były słabe i obciach, bo nie słyszałem ani jednego złego słowa o ich jakości, jeżeli nie liczyć smęcenia Kena, że mechanicznie nie ta klasa. Leica nie ta klasa jest to bowiem na ogół i tak lepiej niż nie-Leica. Odpuszczałbym je głównie dlatego, że za mniejsze pieniądze można dostać doskonale utrzymane starsze Summicrony, a nawet niektóre Summiluxy, że nie wspomnę o alternatywnych opcjach spod znaku na ten przykład słusznie wyżej wymienionego Zeissa, które również są bez zarzutu.
A Woytek nie jest w pełni miarodajny, ponieważ Noctiluxy są dla malarzy-impresjonistów, a nie dla fotografów.![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami