CMOS na minus, baterio-bufory bez znaczenia
Szukaj
CMOS na minus, baterio-bufory bez znaczenia
Road to Manila
To ja zdjęcie tak tylko zostawię, jak Mario wątek rozruszał.
http://leicarumors.com/2017/01/18/le...px/#more-44222
Chyba czas rozbić świnkę skarbonkę...
lustra-brak
Zawsze jest tradycyjna druga opcja: czekać na nowszy model.
Leica M10 przed chwilą oficjalnie zaprezentowana w Wetzlar. Obrazki zdaje się, że tylko dla zalogowanych użytkowników.
Do nabycia od jutra we wszystkich lajkaszopach.
http://www.l-camera-forum.com/topic/...ografie/page-2
Na stronie firmowej pojawiła się specyfikacja.
https://de.leica-camera.com/Service-...language=68389
A7mk2 Zeiss 24-70/4 Sony G 70-200/4 v35/1.4,v50/1.1 FM2 Z50/1.4
To może teraz starsze modele będą w ludzkich pieniądzach.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
nic nie potanieje, co najwyżej mogłeś liczyć że m10 zastąpi typ240, a tym czasem leica powiedziała dopłać tysiaka względem m240... .
A7mk2 Zeiss 24-70/4 Sony G 70-200/4 v35/1.4,v50/1.1 FM2 Z50/1.4
Nowa Leica jest takim aparatem jakim powinna być pierwsza, cyfrowa M8. O identycznych wymiarach jak klasyczna M6, z takim samym powiększeniem obrazu w celowniku. Ciężka, zbita, a jednocześnie wciąż dosyć mała jak na lustrzankowe standardy co przeklada się na świetną stabilność przy fotografowaniu na dłuższych czasach.
Wrócił selektor ramek. Tak jak w poprzednich modelach są one podświetlane elektronicznie. Podobno tak lepiej, dla mnie to bez różnicy a wręcz przeciwnie - stare dodatkowe okienko podobało mi się bardziej. Pozostało głupie zdejmowanie dolnej klapki do wyjęcia baterii i karty. Niby drobiazg, a niekiedy przeszkadza. Dodatkowo w odróżnieniu od M9, gniazdo statywu jest nie w zdejmowanej części a w aparacie. W klapce jest tylko dziura. Fotografuje z ręki więc mnie to nie dotyczy, jednak żeby zmienić baterię lub kartę trzeba odkręcić aparat od głowicy lub stopki.
M8 i M9 dzieliły ze sobą te same ogniwa. W M240 pojawiła się nowa, większa bateria. Niestety w M10 znowu jest nowy, tym razem mniejszy rozmiar. Niby, że to przez odchudzenie aparatu, mam jednak wrażenie, że po ewentualnym przeniesieniu slotu karty w inne miejsce (jak w M9), dałoby się upchnąć poprzednią wersję.
Aparat ma wbudowane Wi-Fi. Nie wiem czy tylko do transferu zdjęć, czy bedzie też można kadrować przy pomocy telefonu. GPS jest w dolączanym elektronicznym celowniku, którego jakość obrazu przypomina mi erę kamer VHS. Jeśli jest EVF, jest tez Live View (ale bez możliwośći filmowania). Z pozoru rzecz niepotrzebna w tradycyjnym dalmierzowym aparacie, niekiedy jednak bardzo ułatwiająca życie. Wbudowana korekcja paralaksy nie pomoże przy fotografowaniu przez nieduże dziury lub sztachety. Zdarzało mi się w w takich przypadkach kadrować na wyczucie, teraz mogę włączyć podgląd i wycelować idealnie. Ucieszą się też posiadacze Tri-Elmarow - ich obiektywy z trój-ogniskowców staną się prawdziwymi zoomami (aczkolwiek nie wiem jaki obrazek dają te szkła przy pośrednich ogniskowych).
Z włacznika zniknął samowyzwalacz - co zupełnie mi nie przeszkadza, i przełącznik trybu szybkości fotografowania - co podoba mi się już mniej. Obecenie, żeby je zmienić, należy wejść w menu apratu. Szybkość trybu ciągłego to 5 klatek na sekunde. Aparat trzyma prędkość dosyć długo, bufor nie blokuje się po kilku rawach. W trybie âCâ nie udało mi się wcisnąć spustu tak żeby zrobić jedno zdjęcie. Minimum dwa. Sprzet reaguje bez żadnego opóźnienia, natychmiast. Nie sprawdziłem niestety ile trwa wybudzanie apratu z trybu oszczędzania energii. W M9 były z tym problemy. Jeśli podczas podnoszenia kamery do oka nie trąciłem wyzwalacza, zdarzyło mi się, że po sekundzie opóźnienia uciekał moment.
W pokrętle pod kciukiem jest kompensacja ekspozycji, na lewo, przy celowniku selektor ISO. Oprócz czułości 100-6400, ma dwa dodatkowe nastawy: A - czyli automatykę czułości, której parametry można nastawić w menu, i M - pod który można zaprogramować dowolną czułość z całego zakresu 100-50000 ISO. Bardzo przydatne, aczkolwiek szkoda, że pokrętło nie jest zlokalizowane po prawej stronie aparatu, łatwiej dostępne podczas fotografowania, co przy pracy w trybie manualnym byłoby bardzo przydatne.
Menu jest proste z możliwością wyciągnęcia wybranych ustawień na początek. Po naciśnięciu przycisku pod kciukiem, włącza się podgląd stanu baterii, liczby zdjęć, trybu pracy i innych. Żałuję, że nie ma małego wyświetlacza e-ink na górze z licznikiem klatek i pojemnością baterii. Przydałby się też drugi slot na kartę SD. Z opcją przemiennego rejstrowania zdjęć. Rzecz niedostepna w żadnym produkowanym aparacie, a w przypadku dużych objętościowo materiałów całkiem sensowna. Lepiej ewentualnie stracić co drugie zdjęcie z sesji niż jej cały początek albo koniec.
I to wszystko. Nie wiem jak z jakością zdjęć. Pewnie niedługo będzie wysyp sampli w sieci. Czułości na podglądzie wydają się znakomite, rozdzielczość akceptowalna, brak filtra AA i ostre obiektywy zapewnią wystarczającą ilość detalu. Nie wiem jak kolory. Raczej nie pobiją tych z M9 ale z pewnością będą nie gorsze niż u konkurencji. Jeśli nie będzie jakichś niespodzianek typu korodująca matryca, wiesząjacy się procesor czy wkurzające paski bandingu, bedzie to najlepsza dotychczas wyprodukowana cyfrowa Leica.
Skontaktuj się z nami