Spontaniczna sesja narzeczeńska.
W sumie to autoportretowa, bo aparat stał na statywie.
Rysuny domalowane w postoprocesie.

Generalnie jak się nudzę, to wpadają takie głupie pomysły do głowy.

Zapraszam!

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

I cała historyjka pod linkiem:

http://hot-kot.com/misc/foto/final_s.jpg


A jakby komuś było mało, to jeszcze krótki filmik. Miał być backstage, wyszła reklama. :P



Komentarze mile widziane.