Nie, nie przesadziłem - zobacz opinie i oceny technicznych portali. Zwykle jest to niemal maksymalna ocena. Mowa o ideale możliwym do osiągnięcia (w kategorii superjasnych szkieł), a nie o ideale nierealnym. CA według testów są na niskim poziomie, choć Canon notuje chyba niższe wyniki. Być może dysponujesz jakimś egzemplarzem, który ma je większe niż przeciętnie. 135-ka i 200-ka mają je mniejsze, ale wedle testów nie jest to otchłań. No i korpus lub dzisiejsze oprogramowanie powinny je w praktyce korygować do zera. Jednoznacznie lepsza jest 200-ka chyba tylko, a o cenie tego obiektywu lepiej nie wspominać. Pamiętaj, że nie wszyscy focą w studio, przy silnym świetle kontrowym, na białym tle itd. To są specyficzne warunki, do których lepiej użyć ciemniejszych obiektywów po prostu. A i tak używasz przysłon większych niż maksymalna wówczas, więc trochę zalety tego obiektywu maleją. W fotografii poza studiem, obiektyw chyba nie ma konkurencji. Nawet Canonowska 100-ka jest przez testujących niżej oceniana, choć praktycy mają podobne zdanie. Aberracje w kontrastowych sytuacjach są, ale łatwe do usunięcia. Może inaczej - co innego zamiast tego obiektywu kupić, jeżeli ktoś potrzebuje 105mm? 70-200? Jasne, tylko to wielkie i ciężkie szkło, drogie, a i tak da słabszy efekt na pełnej dziurze niż stałka. No chyba, że wszystko focimy na f/8.
Fajnie byłoby, gdyby Nikon odświeżył wersję 105-ki i 135-ki, wypuszczając coś takiego jak Canon - lekkie, niedrogie szkła, z AF-S. Akurat tutaj konkurencja ma ciut ciekawszą ofertę. System DC jest na tyle niszowy, że na pewno znaleźliby się chętni na konstrukcję bez niego, a za to w cenie w okolicach 2 tysięcy (jak Canon).
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami