Close

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 59
  1. #1

    Domyślnie D800 - dylematy kupującego.

    Drodzy forumowicze,

    Od pewnego czasu przeglądam forum, głównie wątki dotyczące pełnoklatkowych Nikonów. W międzyczasie przedarłem się przez setki stron, które -- trochę tak sam dla siebie -- podsumować mogę w następujący sposób:

    D700, D3(s) -- legendarnie, idealnie, wspaniale pod każdym względem -- cóż z tego, skoro nowe aparaty są zupełnie nieosiągalne,
    D600/D610 -- kurzy tak, że można dostać pylicy, olej brudzi ubrania, AF błądzi, plastik i ogólnie do bani,
    D800 -- lewe punkty nie trafiają, a jak trafiają to i tak się nie ma z czego cieszyć, bo wcześniej czy później AF rozreguluje się tak, że nawet serwis sobie nie poradzi z ponowną kalibracją (wątek Fatmana), poza tym farba odpada, gumy się ścierają, kiepsko.

    No właśnie. Nikon jest be, aparaty ma be, serwis ma be. Wszystko be. Canon też be. Tak dla równowagi.

    Sam pozbyłem się D600 -- genialny obrazek, ale AF często zawodził tam, gdzie nie powinien. Zostałem w tej chwili bez aparatu. I po lekturze forum czuję, że cokolwiek kupię -- będzie źle. Do wyboru mam albo używany D700/D3 (będę się bił z myślami, czy przypadkiem poprzedni właściciel nie przybijał nim gwoździ -- jedyny argument przeciw), albo D800, który po kilku miesiącach ulegnie samozniszczeniu (takie wrażenie można odnieść po przeczytaniu ostatnich postów --> 'D800 af'). D4 nie biorę pod uwagę, bo najzwyczajniej pozwolić sobie na niego nie mogę.

    Najbliżej mi do D800. Generalnie z kalibracją sobie poradzę, przeżyję, jeśli mimo wszystko trafi się problem z lewymi punktami (choć w dwóch egzemplarzach, jakie miałem w rękach tego problemu nie było). Ale kiedy czytam wątki o tym, że AF masowo przestaje działać po pewnym czasie, a serwis nic z tym nie robi, włos mi się jeży. Co ciekawe jednak, nie spotkałem się z tego typu problemem na zagranicznych forach. Nasz narodowy pech? Narzekanie? Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy to pojedyncze przypadki, które rozdmuchane zostały niemal do afery z D7000? Czy jednak muszę wybierać między mniej a bardziej-niedziałającym sprzętem? Nie chcę wracać do DX, nie chcę też pozbywać się wszystkich zabawek po to, żeby zmienić sprzęt. Zresztą, w Canonie chyba też nie jest lepiej. O co w tym wszystkim chodzi?

    Czy jest ktoś, kto po roku jest w dalszym ciągu zadowolony z D800, żyje bezstresowo i bez problemów z AF?

    Pozdrawiam!

  2. #2

    Domyślnie

    Niestety - to są efekty czytania forum. Jakbym się tak miał przejmować tym co jest tutaj napisane to chyba bym nic nie kupił i zmienił zajęcie. A 95% swojego sprzętu (którego już trochę jest, a jeszcze więcej przewineło mi się przez łapy) kupowałem na odległość, nowe i używane. Oprócz dwóch przypadków kiedy szkło wymagało odesłania do serwisu na kalibracje (czego mi się nie chciało robić) nie miałem nigdy problemów. D800 kupiłem przez neta, rok temu. Działa, nic się nie rozsypało, nie obdarło, nie przestało działać. Kumpel z którą fotografuję w duecie ma ten nieszczęśliwy D600 - też prawie rok. Ubrań nie ma zachlapanych, uczulenia na kurz nie złapała. O dziwo AF nawet działa tak jak powinien i daje sobie radę nie gorzej niż ja z moim D800.

    Popytaj ludzi, którzy tym sprzętem fotografują - a jest ich naprawdę sporo - naprawdę większość powie, że nie ma problemu. To, że na forum jest tak jak jest... no to cóż. Zawsze tak było. Nawet w czasach uderzam_czołem_o_podłogę_w_pokłonie D700 (którego miałem i do którego bym już w tym momencie nie wrócił). Z zasady jest tak, że jak jest jakiś problem to się o nim pisze na forum (co zrobić, kto pomoże etc) - o tych działających się nie pisze. Chyba, że trzeba by założyć kolejny wątek "D800 - same zachwyty" żeby zadowoleni użytkownicy mogli się wypowiedzieć i żeby można było zobaczyć, że to jednak nie jest taka zła puszka i nie wszystkim sypie się w rękach Jak już pisałem, zazwyczaj najwięcej krzyczą ci co nie mieli danego aparatu, albo conajwyżej bawili się w sklepie i coś nieostre było etc (pomijam ewidentnie uwalone sztuki). Można czekać na następce D700, tylko nie wiem czemu z przekonaniem, że będzie lepiej niż D600/D800 (co by niby miało na to wskazywać?). Pewnie będzie gorzej. A w tym czasie już ciężko będzie znaleźć 600/800, które takie złe znowu nie były, a koło się znowu zamknie A zdjęcia uciekają i uciekają...

    Btw - nie wiem czemu stawiasz znak równości między D600 i D610, jeśli chodzi o przypadłości. Jakieś potwierdzenie, źródło?

  3. #3

    Domyślnie

    Rzeczywiście jest coś w tym, co mówisz.

    Odnośnie do D600/D610 (jak zresztą w przypadku innych modeli, które wymieniłem) -- nie mam konkretnego źródła, mocno przejaskrawiam, nie ukrywam tego. Ale taka jest tendencja, widzę. O D600 pisano wiele -- i o kurzu, i o AF, i o plastikowym wykonaniu. Na oficjalnych nikonowych zdjęciach wykonanych D610 też doszukano się kurzu/pyłu/Bóg-wie-czego-jeszcze, stąd pozwoliłem sobie na pewną generalizację. Oczywiście z przymrużeniem oka.

    Nie chcę narzekać. Sam miałem D600 -- i potrafiłem mu udowodnić, że kurzy. Tylko, no właśnie, to ja musiałem mu na siłę udowadniać, że tak jest, nie odwrotnie.

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    Zresztą, w Canonie chyba też nie jest lepiej...
    No tak wspaniałej passy jak Nikona w ostatnich dwóch latach, to Canon może tylko pozazdrościć


    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    ...Czy jest ktoś, kto po roku jest w dalszym ciągu zadowolony z D800, żyje bezstresowo i bez problemów z AF? ...
    20-cia miesięcy używania. Lewy AF poprawiany i poprawiony w serwisie. Gumy nieco tu i ówdzie wytarte. Farba też ciut, ale tylko na grypie. Żyje bezstresowo, przynajmniej jeżeli chodzi o sprzęt foto, ale to tylko moje hobby
    Jedyny minus, to waga tego pustaka.
    Pozdrawiam
    Paweł

    Moja radosna twórczość

  5. #5

    Domyślnie

    Kup puszkę która najbardziej Ci pasuje. Tak jak pisał Saint. Popytaj tych którzy to body użytkują. Większość narzekających powtarza teksty przeczytane w necie a w rzeczywistości nie trzymała puszki w rękach. Świetny przykładem jest wątek o DF. Wychwalane teraz D700 i D3 też kiedyś były be.
    How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
    !BLOG

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    (...)

    Czy jest ktoś, kto po roku jest w dalszym ciągu zadowolony z D800, żyje bezstresowo i bez problemów z AF?

    Pozdrawiam!
    Tak. Ja na ten przykład
    Af trafia w punkt, obudowa się nie porysowała, odkurzacz działa (zmieniam szkła na plaży więc mam z tym wiecznie problem ), bateria ma dość mocy by spokojnie i bezstresowo robić zdjęcia (nawet na dłuuuugich czasach), matryca wciąż zachwyca
    Bierz D800 i rób zdjęcia.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    [...]

    Czy jest ktoś, kto po roku jest w dalszym ciągu zadowolony z D800, żyje bezstresowo i bez problemów z AF?

    [...]
    po prawie 10 miesiącach użytkowania i 40k klatkach mój d800 wygląda tak samo jak w dniu w którym go kupowałem.
    af od samego początku trafia tam gdzie trzeba. magicznie poruszonych zdjęć nie spotkałem.

    gdybym miał odpisywać na skargi i zażalenia tych co mają d800 to musiałbym na pełnym etacie na forum siedzieć.
    na odpisywanie tym którzy aparat lizali przez szybę ale też narzekają życia braknie.

    zdjęcia trzeba robić, ale do tego trzeba odkleić się od kompa ...
    grim&evil
    treli-freli, mam mnóstwo megapikseli

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    D600/D610 -- kurzy tak, że można dostać pylicy, olej brudzi ubrania, AF błądzi, plastik i ogólnie do bani,
    D610 problem kurzu nie dotyczy (tzn dotyczy w takim samym stopniu jak każdą cyfrową lustrzankę).
    Cytat Zamieszczone przez Stary Dziad Zobacz posta
    D800 --. gumy się ścierają, kiepsko.
    Jak we wszystkich mocniej eksploatowanych nikonach z wyższej półki.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  9. #9

    Domyślnie

    Stary Dziad w marcu moje D800 będzie miało rok i zero tych przypadłości coś popisał ...
    rozumie że to z powodu trefnego D600 taki temat ale nawet jak użytkownicy D800 go chwalą to znowu trefne D800 kupisz ,
    ja bym poszedł na twoim miejscu do Canon bo nowy EOS 5D Mark III ponoć rewelacyjny (wyczytane z netu i forum canon ) .

  10. #10

    Domyślnie

    Wypada mi też napisać kilka słów, bo zostałem poniekąd „wywołany do tablicy” w pierwszym poście.

    Na początku chciałem poprosić, żeby nie sugerować się przy ocenie ogólnej Nikona D800, przypadkiem moim i jeszcze kilku innych osób. Prawdopodobnie trafiliśmy pechowo na egzemplarze gorzej wykonane i tyle.

    Tak jak wielu użytkowników tego forum uważam, że nie ma co wierzyć w wszystko co się na forum wyczyta. Niestety realia są takie, że aby mieć prawie całkowitą pewność w interesującym nas temacie, musimy wszystko sprawdzić osobiście. Do tego musimy sprawdzić to dokładnie (mieć odpowiednią wiedzę), robić to odpowiednio długo (nie huuuuraaa, od razu po „odkryciu” jakiegoś problemu). Warto także skonsultować się z kilkoma znajomymi, posiadającymi taki sam sprzęt (mieć możliwość sprawdzenia ich aparatów samemu). Wtedy można już wysnuć jakieś konkretne wnioski.

    Byłbym też bardzo ostrożny w doradzaniu innym -oczywiście jeśli w ogóle obchodzi nas, czy nie wpakujemy kogoś „na minę”. Czasem nawet niechcący można to zrobić....

    Podtrzymuję to wszystko co napisałem na forum dotychczas o Nikonie D800.
    Rewelacyjna matryca (dla mnie najlepsza po prostu), rewelacyjnie czuły AF (w ekstremalnych sytuacjach dużo lepszy niż to co mam w D3). Niestety jakość wykonania i zużycie po czasie (1.5 roku i 85 tys. zdjęć na liczniku) nie do zaakceptowania dla mnie (choć wizualnie mój Nikon D800 wygląda obecnie prawie jak nówka ). Warto także wspomnieć o serwisie, który nie zawsze jest w stanie sprzęt naprawić. Tak się niefortunnie złożyło, że po ostatniej wizycie z serwisu (niemieckiego) aparat wrócił do mnie w wręcz doskonałym stanie wizualnym, niestety AF w chwili obecnej w mojej ocenie jest nie do użycia.
    Przed serwisem mogłem w miarę bezstresowo aparatu używać, obecnie przez całkowicie nieprzewidywalne działanie AF już nie mogę.
    Aparat oczywiście już za moment trafi ponownie do serwisu, tym razem w naszym kraju (prawdopodobnie z obiektywami, choć co do nich mam pewność, że są sprawne, w końcu na D3 i D800 kolegi nie ma z nimi problemu). Mam nadzieję, że wróci naprawiony (wystarczy, że AF doprowadzą do stanu w jakim był przed serwisowaniem niemieckim).

    Nie wydaję wyroków, zrażony ogólnie atmosferą jaka w temacie powstała (także dotyczy to mojej osoby) postaram się już więcej nie uczestniczyć na forum w dyskusjach na ten konkretny temat.

    No i to chyba tyle w temacie D800 z mojej strony (oj pewno się kilka osób ucieszy z tej wiadomości ), bo postanowiłem praktycznie cały system Nikona sprzedać. Zmęczyło mnie „kopanie się z koniem” czyli serwisem. Bardzo tego żałuję, bo D800 był dla mnie aparatem idealnym przez długi czas. Gdybym dysponował odpowiednio dużym budżetem to na 100% kupił bym sobie go ponownie i nie przejmował się ewentualnym serwisowaniem.
    Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •