Znowu katastrofa się zdarzyła. Zdaje się, że już drugi raz padła mi migawka w moim aparacie akurat robiłem zdjęcia chmur w zachodzącym słońcu, film się też akurat kończył, robiłem ostatnią klatkę. Obiektyw ostrzył w te i nazad. Już coś mnie tknęło, że coś nie tak. zrobiłem zdjęcie a tu ERR na wyświetlaczu. Zwinąłem film, otwieram a tam migawka jakby wyskoczyła z prowadnic i zablokowała się. Już nic nie robiłem, wyjąłem film i baterie. Jutro aparat idzie do serwisu. Wqrzyłem się, bo migawka była już wymieniana, co prawda na używaną, ale od tamtej pory zrobiłem może z 5-6 filmów. Miała być w bardzo dobrym stanie. Naprawa była w styczniu. Nieplanowany wydatek