Nie płacz młody człowieku. Tutaj nie trzeba niczego podpowiadać. Trzeba się przespać i rano spojrzeć jeszcze raz na swoje zdjęcia. Samokrytycznie i bez emocji. Cudownie jest być tam na miejscu, poczuć klimat, tę ciszę, światła .... w domu wyciągnąć barwy, wygasić prześwietlenia, wyciągnąć cienie ... a z czasem dojść do wniosku, że to coś to kicz, a do tego tandetnie obrobiony. Co mam podpowiedzieć temu człowiekowi ? Widział sytuację tak jak widział. Obrobił jak obrobił ... ale czy to jest naprawdę "najs" ? Mnie nie rusza, nie sprawia, że chciałbym tam być z nim lub koleżanką, zaciągnąć się papierosem, przechylić z piersiówki łyk dobrego alkoholu ... Gdyby stanąć tam właśnie za plecami fotografującego, zobaczyć to swoimi oczami ... raczej nie było by tak jak na fotografii ... Co mam powiedzieć temu fotografowi ? Sam znajdzie sposób by zachwycić mnie tamtym miejscem ... ale jeszcze nie teraz ... nie teraz. Trzeba czasu nie "dobrych" rad.
PS " Jak naciśniesz guzik do góry ... " - wstrząsające !
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami