Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 23

Wątek: Zakaz postoju

  1. #11

    Domyślnie

    No też nie do końca, bo ciężko cokolwiek robić bez znajomości chociażby podstaw. A "wolność artystyczna" to tekst oklepany jak koński zad i równie dobrze mogę w tym temacie Was z fochem pogonić, bo zdjęcie sobie zrobiłem właśnie tak, jak chciałem i nic Wam do tego

    @sailor - dzięki!
    Pozdrawiam/Best regards
    Sławomir Borysowski

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    mi sie moje z reguly nie podobaja
    No to ja będę drugi który tak powie. Znaczy, moje mi się nie podobają, żeby nie było

    Sławol, udowodniłeś już nieraz, że oko masz. Próbuj dalej, i się nie zniechęcaj.

  3. #13

    Domyślnie

    A dzięki, dzięki. Zniechęcać to ja się nie zamierzam, a skąd
    Pozdrawiam/Best regards
    Sławomir Borysowski

  4. #14

    Domyślnie

    Jak dla mnie robienie streetu w miejscu zamieszkania to kosmos. Ja nie potrafie docenic czegos co znam od lat. Dlatego uparcie twierdze ze w Czestochowie nie ma gdzie robic zdjec.
    Mowie to bo zdjecie jak dla mnie zupelnie nie ciekawe, jakby szukanie na sile czegos ciekawego pod nosem. Ale nie wyszlo.
    Nikon D5100 | Nikkor 18-55 VR f/3,5-5,6 G | Nikkor 35 f/1,8 G
    Zabawa w RAW'ki - też weź udział!

  5. #15

    Domyślnie

    Hehe, coś w tym jest. Jak się przegląda czyjeś foty ze świata/innych miast, to wydaje się, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma i "tam się dzieje, a u mnie nie"

    Ale pewnie da się złapać coś ciekawego. Trzeba więcej pochodzić, bo na razie mam w sumie jakieś 15 godzin łażenia i trochę zdjęć, ale głównie architektury/detali itp.

    Dzięki za wizytę i komentarz
    Pozdrawiam/Best regards
    Sławomir Borysowski

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pszemson Zobacz posta
    Jak dla mnie robienie streetu w miejscu zamieszkania to kosmos. Ja nie potrafie docenic czegos co znam od lat. Dlatego uparcie twierdze ze w Czestochowie nie ma gdzie robic zdjec.
    Mowie to bo zdjecie jak dla mnie zupelnie nie ciekawe, jakby szukanie na sile czegos ciekawego pod nosem. Ale nie wyszlo.
    Ja bym polemizował.
    Chociażby takie zdjęcia jak tutaj czy tutaj (oprócz pierwszego z tego posta) możesz zrobić praktycznie w dowolnym miejscu.
    Inna sprawa jak definiujesz cały ten dział i czego oczekujesz. Jak powiemy, że chodzi o niepozowane zdjęcia z elementem ludzkim, to nawet "pod nosem" się znajdzie mnóstwo do sfotografowania.

  7. #17

    Domyślnie

    Dokładnie, wszędzie się da. Wystarczy wybrać się do centrum w normalny dzień w tygodniu i podstawiać aparat pod nos, ale mnie styl Kima ani tym bardziej Gildena zupełnie nie interesuje, ani nie imponuje.

    Ale to już było orane na forum...

    Dzięki za komentarz
    Pozdrawiam/Best regards
    Sławomir Borysowski

  8. #18

    Domyślnie

    Sławol, ciekawą sprawę poruszyłeś.
    Ten normalny dzień w tygodniu. Ja się pod tym podpiszę. W weekendy się dużo dzieje, w świeta często jeszcze więcej. Ale to właśnie w te normalne dni może się udać ustrzelić sytuację która z kapci wyrwie. Znaleźć ciekawe miejsce.
    I tak jak piszesz - trzeba więcej pochodzić. Opłaca się w dobre buty zainwestować.

  9. #19

    Domyślnie

    W święta i rocznice można się spodziewać standardów: są flagi, tłuczone szkło, maski na twarzach, kibole, modlitwy, festyny itp. A w normalny dzień (o ile to nie senna obiadowa niedziela) dzieje się wszystko, znaczy się codzienność normalna.

    Buty do łażenia to desantówy wojskowe (najlepsze buty świata, jakie miałem na nogach) albo glany, ale te drugie najpierw trzeba porządnie rozchodzić i trochę krwi upuścić z kostek Niestety stare glany poszły mi się już kochać (po kilku naprawach u roześmianego szewca), do tego podeszwy są gładkie... Trzeba nowe kupić
    Pozdrawiam/Best regards
    Sławomir Borysowski

  10. #20

    Domyślnie

    Nie najlepiej to wypadło Sławku . Już koledzy prawie wszystko napisali - street to krótki obiektyw inwazyjna 35-piątka lub naturalna 50-tka i zabawa przysłonami - tak wiem - są obawy co do reakcji ludzi Plastyka obrazu - inna z 300mm zupełnie inna np z 35mm / bardziej dynamiczna/ . Jest sposób tylko trzeba trochę wprawy - zdjęcia z ,,biodra" tak jak robię na warszawskiej ząbkowskiej, stalowej, Szmulkach lub innych ,,ciekawych" ulicach . Tylko nie przesadzaj bo po łbie też można dostać - szybkie nogi to najlepszy twój przyjaciel . No i tak jak napisali koledzy - nie oszczędzaj migawki
    powodzenia
    D3300S, parę N i jestem amatorem
    http://razza.fmix.pl

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •