Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 12 z 12

Wątek: Drukowanie

  1. #11

    Domyślnie

    Ja dzisiaj drukowałem 82x55cm ze zdjęcia 800x533 pikseli i nie było takie złe. Fakt, najpierw było dwukrotne jego powiększenie i odpowiednie wyostrzenie, ale to i tak daje bardzo małą rozdzielczość.
    24Mpix to aż nadto aby drukować 95x63cm i nie trzeba 300dpi. Takich wydruków nie ogląda się z 30 cm, a z ponad metra i wtedy wystarczy gęstość druku rzędu 100-150 dpi.

    Cytat Zamieszczone przez jbrLAB Zobacz posta
    Prawie dobrze. Tyle, że do dobrego druku powinno być 300-360dpi. Musisz trochę "nadmuchać" ten plik.
    A czy przy druku 150x100 cm w dobrej jakości też trzeba 300-360 dpi (min. 200Mpix) ?? Bo wtedy tylko jeden aparat nadawał by się do robienia zdjeć pod taki druk - Hassel H4D-200MS...

    ps. Ja robiłem wydruki takich rozmiarów z 16Mpix zdjęć... i jakość nie widziałem, aby były tragicznej jakości....
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

  2. #12

    Domyślnie

    Tak gwoli wyjaśnienia - wymóg 300-360 dpi to urban legend.

    Wzięła się stąd, ze do maxymalnej jakości do wyciśnięcia ze zdjęcia w druku offsetowym nalażało je „dostarczyć” do drukarni (czyli naświetlić de facto) w rozdzielczości dwukrotnej liniatury rastra. A ponieważ 98% procent drukarni drukowało rastrem 150 lpi (linii na cal), to żądało zdjęć w rozdz 300 dpi. Nie wszystkie drukarnie tak robiły. Narodowa w Krakowie przez wiele lat słynąca z jakości drukowała rastrem 200 lpi - i dlatego wymagała rozdzielczości zdjęć 400 dpi. Żadne tam 300-360.

    I odwrotnie - w dobie naświetlania wielu płyt (a co za tym idzie wielu filmów) wiele lekko szemranych i oszczędnościowych drukarenek naświetlało filmy o niższej jakości - bo były tańsze, łatwiej i szybciej się drukowało, nie zapychało rastra na aplach, wymagało mniej napylania, szybciej schło itd. Ale niższa jakość to była niższa liniatura (np. 120 dpi) i wtedy fizyka mówi, że z rozdzielczości zdjęćia powyżej 240 dpi nei będzie żadnego pożytku. Ale żeby te oszczędności ukryć przed klientem mówiło się wtedy na oko: da pan zdjęcia w okolicy 300 dpi i będzie dobrze.

    I tak to 300 dpi krążyło po branży, krążyło - aż zrobił się z tego niby standard, choć wcale nie jest. W plakatach powyżej metra 150 dpi jest bardzo ładne, a jak ktoś drukuje ścianki 4x2,5 metra, to na świecie nei ma poza NASA takiego aparatu, zeby takie zdjęcie zrobił w 300 dpi.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •