Nie Ty jeden!
Planując używanie jakiegoś programu i w ogóle cały workflow - na Twoim miejscu wziąłbym pod uwagę nie tylko możliwości wywoływania RAWów, ale i coś, co pozwoli Ci obsłużyć rosnącą kolekcję plików. Ja na początku nei brałem tego pod uwagę, ale dostatecznie szybko przesiadłem się na Lightrooma, żeby nie musieć ogarniać całej kolekcji moich plików ponownie w czymś innym.
W przeciwieństwie na przykład do Johana ja akurat nie uważam, że do plików z Nikona nadaje się wyłącznie jeden program. Ja używam LRa i nei tylko nie narzekam, ale jestem nawet bardzo zadowolony. To zadowolenie zresztą rozciąga się nie tylko na jego mozliwości jako wywoływarki RAWów. Również bardzo mi się podoba sposób zarządzania kolekcją plików liczoną już teraz w dziesiątki tysięcy zdjęć. Wkłądając nieco tylko wysiłku potrafię odnaleźć potrzebne mi zdjęcie wśród około osiemdziesięciu tysięcy innych w dosłownie chwilkę - co dla mnie ma duże znaczenie.
Szczęśliwie chyba wszystkie programy o jakich tu mowa mają swoje triale, więc łatwo samemu je rozpoznać. Zwracam tylko uwagę, że samo wołanie RAWów to dopiero początek, by tak rzec...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami