No właśnie chodzi o to "niemal". Winietę da się zazwyczaj korygować, ale są przypadki, gdy się tego zrobić nie da, bo jakość w rogach dramatycznie spada. Poza tym są różne zastosowania obiektywów - w fotografii (nazwijmy ją) "artystycznej" efekt ten nie przeszkadza, w hobbystyczno-spacerowej też pewnie nie, ale w architekturze, fotografii produktowej czy reprodukcyjnej liczy się wysoka jakość. Choć lubię winietę, to chciałbym ją dodawać samodzielnie tylko tam, gdzie potrzebuję i wydaje mi się to dużo wygodniejsze niż usuwanie jej tam, gdzie jej nie chcę. Zwłaszcza że usuwanie obniża jakość, a dodawanie - nie
Natomiast z praktycznych obserwacji - kupiłem w życiu kilkanaście obiektywów i z tego, co pamiętam, NIGDY nie sprawdzałem przed zakupem, czy któryś z nich winietuje (a większość oczywiście to robi). Ważniejsze były ostrość, rodzaj rozmycia, jasność i (naturalnie) ogniskowa. Nie jest to więc cecha obiektywu, która spędza mi sen z powiek![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami