Ufanie w pliki xmp w dzisiejszych czasach bywa złudne. Na samym początku, tak mniej więcej na wysokości wersji LR2 może i było to wystarczające - ale dziś już zdecydowanie nie jest. Zbyt dużo rzeczy xmp opuszcza czy nie uwzględnia, po drugie niektórym nie podoba się właśnie to, że zaśmieca dysk dodatkowymi pliczkami (co prawda malutkimi), ale jednak. Przy dzisiejszym stylu pracy w LRze, przy wielu wersjach zrobionych z jednego obrazka (kwadraty, czarnobiałe, crossy, różne wersje obróbkowe czy różne kadrowania) po prostu xmp nie wystarcza.
Jeśli zaś chodzi o sam pomysł na działanie programu - to jest moim zdaniem nie tylko rewelacyjny, ale też rewelacyjnie prosty: sam dbasz o to, gdzie przechowujesz RAWy, a LR w nie nie ingeruje w najmniejszym stopniu, bo nie ma takiej możliwości. Czyli nie ma możliwości zniszczenia zdjęć, obojętne co się nawyprawia - mądrze czy nie, przez przeoczenie, nadpisanie, głupotę operatora, shackowanie programu, czy przez przypadek. I to jest podstawa - LRem nie da się zepsuć swojej kolekcji cyfrowych negatywów; jest bezpieczna.
Natomiast LR ma spore możliwości manipulowania Catalogiem, czyli informacją o tym, jak ten zbiór negatywów wywołać czy szerzej mówiąc obrabiać: można to trzymać osobno, można razem z RAWAmi, można tworzyć Catalog jeden wielki do wszystkich zdjęć, a można partiami, np. do każdych wakacji oddzielnie, jak komu wygodnie i jak sobie zaplanuje czy jak lubi.
Pod tym kątem - samej ideai działania programu ciężko coś LRowi zarzucić: bezpieczny dla zdjęć, niesamowicie efektywny w tym, że oddziela same RAWy od obróbki - łatwy w backupowaniu efektów swojej pracy... Tak, sam pomysł jest naprawdę dobry. Szkoda tylko że Adobe psuje program przez niedopracowanie enginu i politykę abonamentu: coraz wolniej to chodzi, kolejne update'y albo nic nei wnoszą, ale zamiast dawać coś ponadto poprawiają to, co zostało popsute przez poprzedni update i tak dalej... Miłą odmianą jest tutaj ostatni CC 2015.6 - ale nie wiadomo, czy to przypadek że nic nei spieprzyli, czy też trend się - daj boże - zaczyna odwracać.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie pogubi się, jeśli przenoszenie plików będziesz robić wewnętrznym managerem plików LRa - co każdemu radzę, jeśli nie chce narobić sobie burdelu na dyskach z wieloma duplikatami, itd.
A nawet jak będziesz przenosić finderem, to po prostu musisz LRowi pokazać gdzie są przeniesione nowe pliki i LR sobie uaktualni ścieżki. Z tym, ze wtedy Ty sam muisz o tym pamiętać; przy przenoszeniu LRem nic nei trzeba pamiętać ani żadnych ścieżek podawać.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami