Jako że mnie wywołaliście do tablicy, to idę.
Autor nie miał na myśli cła, tylko opłaty za przelewy zagraniczne, przewalutowania itp. O cle autor nie myślał, bo się na co dzień tym nie para i mu to do łba nie przyszło. Autor myślał o zakupie czysto amatorskim, prywatnym a nie o firmie.
Co do adresu zamieszkania, to tu już by nie było oszustwa. Jak autor wcześniej pisał, jego żona jest rosjanką i jest zameldowana w Rosji, mimo że mieszka w Polsce (durni urzędnicy carscy nie mogą pojąć jak ktoś się może chcieć wymeldować, bez wskazania nowego adresu w Rosji). Zatem zakup mógłby być zrealizowany na legalny adres w Rosji. A to że właściciel, mieszka i używa softu w Polsce, no to równie dobrze, jak Wy wyjedziecie na miesiąc, to nie wolno Wam softu używać...