Ewidentna to jest, niestety, twoja nadinterpretacja. Przeczy jej nawet cytat który sam wkleiłeś ("Nawet jak doliczyć 100% za opłaty i przewalutowania").
Twoim argumentem za rzekomą nielegalnością takiego zakupu jest miejsce zamieszkania/prowadzenia działalności (post #106).
Otóż można sobie kupić oprogramowanie nawet w Zimbabwe, jeśli tylko dopełni się wszelkich formalności celnych i/lub podatkowych, to będzie go można używać w Polsce.
Legalnie.
Nawet jeśli jest to sprzeczne z licencją, bo licencja sama nie tworzy prawa, lecz musi być z nim zgodna.
Jeśli jakikolwiek jej zapis jest niezgodny z prawem (naszym, bo może być zgodny np. w USA), to nie jest wiążący dla użytkownika. Ten konkretny zapis, nie cała licencja.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami