Warsztaty /niestety, nie Nikona/ prowadzili: Filip Ćwik, Alex Lambrechts i Tomek Lazar.
Puszka: X-M1
Szukaj
Warsztaty /niestety, nie Nikona/ prowadzili: Filip Ćwik, Alex Lambrechts i Tomek Lazar.
Puszka: X-M1
Tutaj jest... podpis
Światło idzie fajnie, ale chyba Was tam fociło zbyt wielu. Mam wrażenie że zepchnięto Cię na bok, bo kadr dość średni .
I trochę za ciasny (ucięcie)
Takie tam..... szkiełko ....oko.....jeszcze jedno oko.....ale tylko jedno w użyciu......
Prawe
Moje pstryki z różnych, dziwnych miejsc : http://tom-gdynia.jalbum.net/
Łomatko, byłem na tym w Krakowie, bo przyciągneły mnie nazwiska Ćwika i Lazara - liczyłem, że będzie można posłuchać czegoś ciekawego. Niestety, to jedne z najbardziej zmarnowanych 3h...
U Ciebie też była taka porażka organizacyjna (merytoryczną pomijam, bo to na pewno jest copy-paste) ? Jak np zmiana miejsca spotkania bez wcześniejszej informacji (jedynie kartka na drzwiach nad klamką do całowania)?
1. To obróbka czy walnięty WB?
2. Pochlastana dłoń.
Następny![]()
Wypijmy za blendy...
Byłem w W-wie.
Organizacyjnie było w porządku, poza tym, że jak się harpagany dorwały do aparatów, to dla mnie nie starczyło. A chciałem pomacać x100s. Na szczęście sa inne możliwości, jeszcze...
Swoją drogą, czy w Krakowie tez jest taki zwyczaj, że się nie stoi w kolejce jak człowiek, tylko "pcha na chama" do przodu, po trupach i bez zadnej żenady?
To spotkanie miało na celu głównie prezentacje aparatów Fuji, więc mozna było sie torchę zawieść. Zwłaszcza, że foto było tak zdesperowane na modelkę, że np. Filip nie mógł się dopchać przed ludzi. Strasznie go rozbawił mój komentarz: "nie pachaj się tam, nie ma sensu, i tak musimy zaczekać na prowadzącego". Bo autentycznie, jakby w ludzi demon wstapił i nic poza celownikiem swojego aparatu nie widzieli.
I tak sobie staliśmy. Było to jedno z najciekawszych "stań" na warsztatach, w jakich mi było dane uczestniczyć. Filip jest bardzo otwartym i skromnym człowiekim. Gadaliśmy dużo i bardzo ciekawie, a ludzie cykali tę biedną modelkę. Dlatego uważam, że były to bardzo udane warsztaty. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że nie dla wszystkichWiększość przyniosła z nich tylko zdjęcia...
A żeby być w temacie, to niestety, na takich spędach nie da się zrobić dobrego zdjęcia i nie ma co na to w ogóle liczyć. Wszystkie będą tylko "pogladowe" i tak je trzeba traktować.
Ostatnio edytowane przez mirekkania ; 23-11-2013 o 12:33
W razie potrzeby, prosze do mnie pisac raczej na e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au"
www.analogowiortodoksi.pl
Ciekawe co za "wizażystka" tak zabetonowała twarz dziewczynie...
W Poznaniu - sympatycznie. Aparatów starczyło dla wszystkich, miejsce "dizajnerskie". Osób trochę było i jak to na warsztatach część ostro "eksploatowała" modelki, odpychając innych. Zdjęcia prowadzących ciekawe, co nie zmienia faktu, iż same wystąpienia tak trochę na poziomie zachwalania garnków. Była jednak okazja do zabawy aparatami Fuji, choć mimo wszystko ceny są raczej ciut zaporowe.
ps. fakt, rozmowy były ciekawsze niż samo robienie zdjęć.
Jako żem belfer, proszę Kolegę o rozwinięcie pojęć "walnięty" i "pochlastana" - najlepiej w języku polskim![]()
Tutaj jest... podpis
Chyba chodziło o dziwny kolor i uciętą łapkę...
Służę uprzejmie panie belfrze
1. na podstawie słownika synonimów JP: postrzelony, uszkodzony
2.
chlastać (język polski)
wymowa:
IPA: [ˈxlastaʨ̑], AS: [χlastać] wymowa ?/i
czasownik
(1.1) ciąć kogoś lub siebie
Wypijmy za blendy...
Skontaktuj się z nami