Witam.
Jak to jest z formatem zdjęć?
3:2 (4:3 - krotność 3:2) => rozumiem, że z 3:2 skalując proporcjonalnie zgodnie z powszechnymi prawami matematycznymi nie ma ma problemu. Przyjmuję, zatem iż 3:2 (4:3) jest tym samym, bo tym samym jest.
Skalując to na papier, obraz 3:2 wydrukuję odbitkę 4:3 i odwrotnie -> zeskalują się proporcjonalnioe.
Natomiast ja widziałem kilkanaście sesji z formatami przeróżnej maści. Nawet swoje ślubniaki mam po prostu pocięte odpowiednio dla kadru. Ja również, tnę jak wygodniej, no trzymam się raczej 3:2 (4:3) , w ekstremalnych przypadkach robię samowolkę.
Macie zapewne większe doświadczenie.
1. Czy jest jakiś standard? Jakiś uzgodniony, nieuzgodniony odnośnie formatu przy obróbce kotletów?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami