Dzięki za wszystkie uwagi.

Odnośnie ciepłych kolorów, to poza mną pomogły im też warunki. Cały dzień ulewnie lało, a przed samym zachodem wyjrzało słońce znad nisko wiszących chmur i nagle zeschnięte trawy nabrały bardzo intensywnych, gorących barw. Ja to jeszcze lekko podkręciłem

W kwestii koloru wody, to jest praktycznie 1:1 jak na nefie. Co ciekawe, patrząc w przeciwnym kierunku morze wpadało w intensywny turkus. Takie jakieś czary mary.

Horyzont. Był prostowany na oko, żeby nie raziło. W tych mgiełkach właściwy poziom był słabo widoczny.
Greg, przez Ciebie znowu mi oczy łzawią, bo ponownie wpatrywałem się w linie horyzontu z nosem przy monitorze. Potem zacząłem kontrastować ściemniać, pojaśniać, prowadnicować i po kilku minutach faktycznie stwierdziłem, że może być lekki przechył. Nawet nie beczka, ale przechył. Gratuluję sokolego oka

Przeostrzenie. Rzeczywiście można odnieść takie wrażenie.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję za wpisy.