jedynka z rozpuszczonymi włosami chyba najlepiej wyszła bo makijaż najmniej tam wygląda jak maska, a bardziej jak właśnie kolorowa skóra na 2 widać za bardzo brzeg przy krawędzi włosów z boku, dlatego tak się odcina i wygląda maskowo i kłóci się z dolnymi krawędziami, które są fajnie poszarpane na 3 cień trochę bardziej miesza mejkap z włosami to troche płynniej też jest ale to cyba trzeba by było wjechać z makijażem we włosy, żeby bardziej to wtopić niemniej jednak pomysł fajny i 1ka najlepsza wg mnie, a światło na 3 mi się podoba bardziej niż na 2, bo chyba jest o jedną lampę mniej, co? bo nawet tło przygasło trochę