Dużo się cały czas mówi o jakości obrazu. Moim zdaniem powinno się o niej dyskutować w kontekście zastosowań obrazków które tworzymy. Pewnie jakoś specjalnie się nie pomylę, ale sądzę że zdecydowana większość z nas jest fotoamatorami. Nie musimy mieć najlepszego sprzętu świata, od tego nie zależą nasze dochody.
Nasze zdjęcia zwykle trafiają do sieci, sporadycznie na odbitkę 10x15 do albumu i jeszcze rzadziej w większych formatach na ścianę salonu czy do galerii.
Aparaty z matrycami 1" dają znacznie lepszą jakość niż "normalne" kompakty ( tak.... posiadacz lustrzanki będzie zadowolony) Spokojnie daje się drukować wielkie wydruki, przy prawidłowym naświetleniu nawet czułość ISO 1600 nadaje się na duży wydruk... nie mówiąc już o publikacji w sieci.
Wystarczy popatrzeć na swoje potrzeby zdroworozsądkowo i na zimno.
W gruncie rzeczy wydaje mi się że głównie chodzi o to by cieszyć się fotografią, a nie z kolejnego zakupu rakiety kosmicznej do podróży do kiosku po gazetę