Close

Strona 1239 z 1914 PierwszyPierwszy ... 239739113911891229123712381239124012411249128913391739 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 12 381 do 12 390 z 19131
  1. #12381
    ksh
    Gość

    Domyślnie

    Tritanium

  2. #12382

    Domyślnie

    He, he...
    W przypadku owego Airbusa na NYC, jeśli dobrze pamiętam, okazało się, że kompozyt się rozwarstwił czy nie był prawidłowo zlaminowany, i miał mniejszą wytrzymałość, niż zakładana (choć mogę się mylić). Faktem jest jednak, że zawiodło to dopiero przy ekstremalnych działaniach pilota (który zresztą działał zgodnie z instrukcją radzenia sobie z turbulencjami - ostatecznie więc przyczyną był błąd człowieka, który pisał instrukcję).

    Teraz plastic is fantastic we wszystkich aparatach, i w sumie dobrze mi z tym. Kompozyt, uderzony, albo odkształci się chwilowo i powróci do poprzedniego kształtu, albo pęknie czy ukruszy się. Metal, uderzony, odkształci się trwale. W sumie, w aparacie czy w obiektywie, chyba wolę to pierwsze, niż mieć trwale przekoszony obiektyw czy aparat.

    Znajomym niedawno upadł źle zaczepiony do statywu Nikon D7000, i oczywiście odłamał się plastikowy bagnet obiektywu 18-105. Kiedyś czytałem, że plastikowy bagnet w tych obiektywach (a przede wszystkim w 18-55 i 50-200, itp.) jest zupełnie celowym posunięciem producenta - najczęściej ułamuje się sam bagnet, który łatwo wymienić i nie jest drogi. Pełni to rolę swego rodzaju "strefy zgniotu" - energia uderzenia wyzwala się przy łamaniu bagnetu i nie przenosi się na inne elementy. W przypadku metalowego bagnetu częściej zdarza się np. wyrwanie śrub z plastiku, zerwanie gwintów, i robi się z tego poważna naprawa.

    - - - - kolejny post - - - - - -

    He, he...
    W przypadku owego Airbusa na NYC, jeśli dobrze pamiętam, okazało się, że kompozyt się rozwarstwił czy nie był prawidłowo zlaminowany, i miał mniejszą wytrzymałość, niż zakładana (choć mogę się mylić). Faktem jest jednak, że zawiodło to dopiero przy ekstremalnych działaniach pilota (który zresztą działał zgodnie z instrukcją radzenia sobie z turbulencjami - ostatecznie więc przyczyną był błąd człowieka, który pisał instrukcję).

    Teraz plastic is fantastic we wszystkich aparatach, i w sumie dobrze mi z tym. Kompozyt, uderzony, albo odkształci się chwilowo i powróci do poprzedniego kształtu, albo pęknie czy ukruszy się. Metal, uderzony, odkształci się trwale. W sumie, w aparacie czy w obiektywie, chyba wolę to pierwsze, niż mieć trwale przekoszony obiektyw czy aparat.

    Znajomym niedawno upadł źle zaczepiony do statywu Nikon D7000, i oczywiście odłamał się plastikowy bagnet obiektywu 18-105. Kiedyś czytałem, że plastikowy bagnet w tych obiektywach (a przede wszystkim w 18-55 i 50-200, itp.) jest zupełnie celowym posunięciem producenta - najczęściej ułamuje się sam bagnet, który łatwo wymienić i nie jest drogi. Pełni to rolę swego rodzaju "strefy zgniotu" - energia uderzenia wyzwala się przy łamaniu bagnetu i nie przenosi się na inne elementy. W przypadku metalowego bagnetu częściej zdarza się np. wyrwanie śrub z plastiku, zerwanie gwintów, i robi się z tego poważna naprawa.
    Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
    Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?

    NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)

  3. #12383

    Domyślnie

    Szkoda że z bakelitu przestali robić...

  4. #12384

    Domyślnie

    Z ciężką optyką plasticzany bagnet odpadał by sam, bez uderzenia

  5. #12385

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez puch24 Zobacz posta
    He, he...
    W przypadku owego Airbusa na NYC, jeśli dobrze pamiętam, okazało się, że kompozyt się rozwarstwił czy nie był prawidłowo zlaminowany, i miał mniejszą wytrzymałość, niż zakładana (choć mogę się mylić). Faktem jest jednak, że zawiodło to dopiero przy ekstremalnych działaniach pilota (który zresztą działał zgodnie z instrukcją radzenia sobie z turbulencjami - ostatecznie więc przyczyną był błąd człowieka, który pisał instrukcję).

    Teraz plastic is fantastic we wszystkich aparatach, i w sumie dobrze mi z tym. Kompozyt, uderzony, albo odkształci się chwilowo i powróci do poprzedniego kształtu, albo pęknie czy ukruszy się. Metal, uderzony, odkształci się trwale. W sumie, w aparacie czy w obiektywie, chyba wolę to pierwsze, niż mieć trwale przekoszony obiektyw czy aparat.
    to byla ewidentna wina drugiego pilota prowadzacego samolot , ktory popelnil podstawowy blad - w warunkach turbulencji stosowal pelne wychylenia sterow ( kierunkowego i poprzecznego ) wielokrotnie zmieniajac ich polozenie az do pozycji skrajnej. przeciazyl maszyne , nawet odpadly silniki.
    Turbulencja byly rowniez przewidywalna , jako ze byla wywolana oporem indukowanym startujacego wczesniej samolotu - odstep czasowy lotu obu samolotow byl na tyle maly , iz nalezalo sie z nia liczyc - o tym ucza w szkolach lotniczych, dokladnie o skutkach oporu indukowanego.

    to podstawowa sprawa , ze w turbulencji obchodzi sie ze sterami z wyczuciem .
    Nie widzial , ze tak nie wolno robic - dopuszczlne bylo tylko jednorazowe pelne wychylenie steru i to tylko jednego.

    to tak jakby kierowca samochodu w czasie jazdy nagle w pelni skrecal kolami do oporu, jasne ze samochod moze sie przewrocic.

    nie inaczaj nasza slynna katastrofa - elementarny blad wynikajacy wylacznie z niedoszkolenia pilota i wlasciwie glupoty przelozonego.
    obydwa nie mialy nic wspolnego ze zbyt niska wytrzymaloscia materialow.

    Milo jest wziac metalowy obiektyw do rak , ale te z obudowa z tworzyw sztucznych sa jednak lzejsze. W sumie widze wiecej zalet niz wad.
    Sam Plastik nigdy nie byl u mnie powodem klopotow.
    O Ile pamietam jest bardziej wrazliwy na zmiany temperatury , ale w tym zakresie w jakim sie uzywa nie jest to krytyczne.
    Canon walczy z tym np bialym kolorem dluzszych obiektywow .
    Ostatnio edytowane przez Nican ; 28-06-2018 o 10:38

  6. #12386

    Domyślnie

    Tytan jest niesamowity, wiem co mówię bo pracuję w tym metalu.
    Fotografowanie jest równoznaczne z przywłaszczaniem sobie zdejmowanego przedmiotu. Oznacza to wchodzenie w pewien stosunek, który kojarzy się nam z poznaniem, czyli zawładnięciem. Susan Sontag
    A7 II Zeiss Batis 25/2 85/1,8 500px FB

  7. #12387

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Borat1979 Zobacz posta
    Bo aluminiowe to się przecież nie urywają. Skrzydła też są pancerne i koszą brzozy jak trawę w czasie sianokosów
    Trochę koszą. Jako przykład, katastrofa lotnicza Airbus 320, który wchodzi w drzewa jak nóż w masło.

    A7R3 + 14 F2.8 + 55 F1.8 + 28-75 F2.8 + 135 F2

  8. #12388

    Domyślnie

    Pola miejskie Kazimierza Dolnego
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	_DSC8112.jpg
Wyświetleń:	25
Rozmiar:	1 008,5 KB
ID:	11097
    Droga na Podgórz
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	_DSC8082yy.jpg
Wyświetleń:	25
Rozmiar:	1,56 MB
ID:	11098
    Fotografowanie jest równoznaczne z przywłaszczaniem sobie zdejmowanego przedmiotu. Oznacza to wchodzenie w pewien stosunek, który kojarzy się nam z poznaniem, czyli zawładnięciem. Susan Sontag
    A7 II Zeiss Batis 25/2 85/1,8 500px FB

  9. #12389
    A7R3 + 14 F2.8 + 55 F1.8 + 28-75 F2.8 + 135 F2

  10. #12390

    Domyślnie

    Samoloty podobno koszą, ale tylko elastyczne wierzchołki drzew. W miarę, jak samolot obniża się, twarde pnie stawiają coraz większy opór. Złamać 10- czy 15-centymetrowy pień już jest bardzo trudno.
    Tu, co prawda, nie samolot, ale samochód vs. dwa drzewa @140 km/h. Bardzo wymowne. Zwłaszcza podoba mi się ten nowy metalowy kubraczek, który drzewo zyskało:
    https://youtu.be/ouWe6z5scZs

Strona 1239 z 1914 PierwszyPierwszy ... 239739113911891229123712381239124012411249128913391739 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 54
    Ostatni post / autor: 19-01-2023, 23:28

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •