Tritanium
Szukaj
Tritanium
He, he...
W przypadku owego Airbusa na NYC, jeśli dobrze pamiętam, okazało się, że kompozyt się rozwarstwił czy nie był prawidłowo zlaminowany, i miał mniejszą wytrzymałość, niż zakładana (choć mogę się mylić). Faktem jest jednak, że zawiodło to dopiero przy ekstremalnych działaniach pilota (który zresztą działał zgodnie z instrukcją radzenia sobie z turbulencjami - ostatecznie więc przyczyną był błąd człowieka, który pisał instrukcję).
Teraz plastic is fantastic we wszystkich aparatach, i w sumie dobrze mi z tym. Kompozyt, uderzony, albo odkształci się chwilowo i powróci do poprzedniego kształtu, albo pęknie czy ukruszy się. Metal, uderzony, odkształci się trwale. W sumie, w aparacie czy w obiektywie, chyba wolę to pierwsze, niż mieć trwale przekoszony obiektyw czy aparat.
Znajomym niedawno upadł źle zaczepiony do statywu Nikon D7000, i oczywiście odłamał się plastikowy bagnet obiektywu 18-105. Kiedyś czytałem, że plastikowy bagnet w tych obiektywach (a przede wszystkim w 18-55 i 50-200, itp.) jest zupełnie celowym posunięciem producenta - najczęściej ułamuje się sam bagnet, który łatwo wymienić i nie jest drogi. Pełni to rolę swego rodzaju "strefy zgniotu" - energia uderzenia wyzwala się przy łamaniu bagnetu i nie przenosi się na inne elementy. W przypadku metalowego bagnetu częściej zdarza się np. wyrwanie śrub z plastiku, zerwanie gwintów, i robi się z tego poważna naprawa.
- - - - kolejny post - - - - - -
He, he...
W przypadku owego Airbusa na NYC, jeśli dobrze pamiętam, okazało się, że kompozyt się rozwarstwił czy nie był prawidłowo zlaminowany, i miał mniejszą wytrzymałość, niż zakładana (choć mogę się mylić). Faktem jest jednak, że zawiodło to dopiero przy ekstremalnych działaniach pilota (który zresztą działał zgodnie z instrukcją radzenia sobie z turbulencjami - ostatecznie więc przyczyną był błąd człowieka, który pisał instrukcję).
Teraz plastic is fantastic we wszystkich aparatach, i w sumie dobrze mi z tym. Kompozyt, uderzony, albo odkształci się chwilowo i powróci do poprzedniego kształtu, albo pęknie czy ukruszy się. Metal, uderzony, odkształci się trwale. W sumie, w aparacie czy w obiektywie, chyba wolę to pierwsze, niż mieć trwale przekoszony obiektyw czy aparat.
Znajomym niedawno upadł źle zaczepiony do statywu Nikon D7000, i oczywiście odłamał się plastikowy bagnet obiektywu 18-105. Kiedyś czytałem, że plastikowy bagnet w tych obiektywach (a przede wszystkim w 18-55 i 50-200, itp.) jest zupełnie celowym posunięciem producenta - najczęściej ułamuje się sam bagnet, który łatwo wymienić i nie jest drogi. Pełni to rolę swego rodzaju "strefy zgniotu" - energia uderzenia wyzwala się przy łamaniu bagnetu i nie przenosi się na inne elementy. W przypadku metalowego bagnetu częściej zdarza się np. wyrwanie śrub z plastiku, zerwanie gwintów, i robi się z tego poważna naprawa.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Szkoda że z bakelitu przestali robić...![]()
Z ciężką optyką plasticzany bagnet odpadał by sam, bez uderzenia![]()
to byla ewidentna wina drugiego pilota prowadzacego samolot , ktory popelnil podstawowy blad - w warunkach turbulencji stosowal pelne wychylenia sterow ( kierunkowego i poprzecznego ) wielokrotnie zmieniajac ich polozenie az do pozycji skrajnej. przeciazyl maszyne , nawet odpadly silniki.
Turbulencja byly rowniez przewidywalna , jako ze byla wywolana oporem indukowanym startujacego wczesniej samolotu - odstep czasowy lotu obu samolotow byl na tyle maly , iz nalezalo sie z nia liczyc - o tym ucza w szkolach lotniczych, dokladnie o skutkach oporu indukowanego.
to podstawowa sprawa , ze w turbulencji obchodzi sie ze sterami z wyczuciem .
Nie widzial , ze tak nie wolno robic - dopuszczlne bylo tylko jednorazowe pelne wychylenie steru i to tylko jednego.
to tak jakby kierowca samochodu w czasie jazdy nagle w pelni skrecal kolami do oporu, jasne ze samochod moze sie przewrocic.
nie inaczaj nasza slynna katastrofa - elementarny blad wynikajacy wylacznie z niedoszkolenia pilota i wlasciwie glupoty przelozonego.
obydwa nie mialy nic wspolnego ze zbyt niska wytrzymaloscia materialow.
Milo jest wziac metalowy obiektyw do rak , ale te z obudowa z tworzyw sztucznych sa jednak lzejsze. W sumie widze wiecej zalet niz wad.
Sam Plastik nigdy nie byl u mnie powodem klopotow.
O Ile pamietam jest bardziej wrazliwy na zmiany temperatury , ale w tym zakresie w jakim sie uzywa nie jest to krytyczne.
Canon walczy z tym np bialym kolorem dluzszych obiektywow .
Ostatnio edytowane przez Nican ; 28-06-2018 o 10:38
Samoloty podobno koszą, ale tylko elastyczne wierzchołki drzew. W miarę, jak samolot obniża się, twarde pnie stawiają coraz większy opór. Złamać 10- czy 15-centymetrowy pień już jest bardzo trudno.
Tu, co prawda, nie samolot, ale samochód vs. dwa drzewa @140 km/h. Bardzo wymowne. Zwłaszcza podoba mi się ten nowy metalowy kubraczek, który drzewo zyskało:
https://youtu.be/ouWe6z5scZs
Skontaktuj się z nami