Potrząsnęły mną i zdjęcia, i słowa!
Szukaj
http://www.kubakoziol.pl - moja pasja, fotografia pejzażu
Po wciśnięciu spustu migawki zatrzymana chwila staje się historią. Sami ją tworzymy. I są sposoby by opowiedzieć historię bez dodawania żadnych słów - właśnie za pomocą zdjęć. WojtehP świetnie uchwycone chwile. Spojrzenie kobiety wywołuje u mnie dreszcze. I o to chodzi - by przekazać emocje. Tobie się to świetnie udało.
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Zarobiony jestem.
Serio ?
Właściwie mógłbym odpowiedzieć na tym samym dennym poziomie, ale po co ?
Czy opowiadają historię... Sama scena obserwowana na nieruchomym obrazie/zdjęciu (jeżeli zainteresuje widza) wywołuje (przynajmniej u mnie a nie jestem chyba na tyle nienormalny żeby założyć że tylko u mnie) sekwencje skojarzeń z naszymi doświadczeniami życiowymi. Czasem do tych skojarzeń dołącza się dobudowanie historii do widzianego obrazu.
Tylko tyle i aż tyle - czyż nie jest to działanie które można obserwować/opisać jako działanie katalizatora ?
Nie wiem w sumie, czy po raz n- ty chce mi sie ciagnąć ten temat..
Roli fotografii czy użytego słowa "opowiadają" ?
Nie smieccie gadka o niczym
Wojtek doskonale prace, Mariusz moze isc na urlop w koncuale moze wsadz to do jednego watku w galeriowym dziale, bedzie co ogladac!
Skontaktuj się z nami