Szukaj
Dobre, nie ma czego się czepnąć. Na Canonie 85, którego z rzadka zapinam, na f1.8 byłaby widoczna dość paskudna aberracja.
Można też porównać do fujowego 56/1.2 na pełnej dziurze na wątku obok. Obrazek powinien być niby taki sam. Niby...
Ostrość, kontrast na pełne dziurze - wątpię, żeby jakieś współczesne 85/1.8 z innego systemu miało start do tego szkła czy do droższego Batisa. Fuji 56/1.2 daje trochę inne obrazowanie.
Aberracje są, ale łatwo się je koryguje w ACR/LR.
A7R3/AF18/AF24/AF40/AF85
Zdjęcie super, ale bokeh w tym szkiełku taki trochę nerwowy.![]()
Był Pentax, Panasonic, Nikon, Olympus, Fuji. Teraz Canon.
Trzeba wziąć poprawkę na las, w którym prawie zawsze bokeh trochę bardziej wariuje. Ale zgoda, że ten z 85/1.8FE nie jest idealnie aksamitny, a bardziej jest czymś po środku. Ale dla mnie to zaleta. Nie jest bezpłciowo, trochę bardziej trójwymiarowo, ale też nie ma się takiego oczopląsu jak w przypadku sporej części pleśniaków. I potwierdzam to co napisał asche. Dla mnie to szkiełko jest pod każdym względem lepsze od np 85/1.8G
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 11-03-2018 o 22:51
Pień na pierwszym zdjęciu jaski taki hmmm... Drżący? Chyba tak bym to określił. Drugie to już klasa.
Ale przyznajmy się sami przed sobą- to o czym mówimy jest niedostrzegalne przez 99% społeczeństwa- zdjęcia są po prostu ładne, a to tylko na samym końcu się liczy.
EDIT:
Bawiłeś się kolorami, czy to bezpośrednio z puszki?
Był Pentax, Panasonic, Nikon, Olympus, Fuji. Teraz Canon.
O, FDn! Cudne to pierwsze. Normalnie Picasso.
Chyba naprawdę go sobie zanabędę.
P.S.
No dobra, nie Picasso. Ale skojarzeń z mistrzami impresjonizmu nie sposób temu obrazkowi odmówić.
Ostatnio edytowane przez Ligo ; 11-03-2018 o 23:31
Skontaktuj się z nami