Po rocznym bodaj odpoczynku od analoga, postanowiłem się przeprosić i zabrałem na wakacje gdzie poszły cztery klisze, i powiem szczerze że jestem mocno zniechęcony o ile zeskanowane b&w wychodzą dobrze to kolor jest tragiczny, przykład superia:
skanowane w 4800 na (wiem że słaby) epsonie v330 photo
i crop
efekt jak ze starego najtańszego kompakta
a robione nikkorem 105/2.5 który po przypięciu do s5pro nie wymagał nawet poprawiania ostrości w postprocesie...
Wiem że skaner słaby ale może to ja coś źle robię? (skanuję bez żadnych korekt i potem obrabiam w Aftershot tak jak rawy)
A moze dać gdzieś do labu tylko gdzie we Wro będzie skaner który da mi znaczącą poprawę jakości?
Jeśli
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami