bombel lobuzie, ten czlowiek dodaje duzo ale nie do architekturyI trzeba bylo wyprostowac ten kosciol jak juz psules fote bo \/ mu nie dodaje uroku
![]()
Szukaj
bombel lobuzie, ten czlowiek dodaje duzo ale nie do architekturyI trzeba bylo wyprostowac ten kosciol jak juz psules fote bo \/ mu nie dodaje uroku
![]()
Witaj, mam nadzieję, że myślałeś o mnie wyłącznie ciepło przez te lata...
OK, a poważnie, ja nic nei prostuję, nie poprawiam, nie uczę jak się powinno robić architekturę - ja już z tego wyrosłem. Ale zrobiło mi się trochę żal, skoro autor pyta co jest nei tak, to znaczy że albo tego nei widzi, albo mu nikt na to jeszze uwagi nei zwrócił, a sprawa jest tak ewidentna.
No to wytłumaczyłem jak umiałem najlepiej rzecz o ekspozycji. I tyle. A całą resztą, kadry/szmadry, kompozycje i inne cuda - to już niech ktoś inny tłumaczy.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Nei czepiam się słówek, ani nei usiłuję być bardzie papieski niż redaktor Terlikowski. Być może skrótowo, ale użyłem słowa „ekspozycja” na opisanie całokształtu tego, co widzę: burego w nastroju obrazu bez iskry i blasku. Oczywiście dłuższe otwarcie migawki by temu nei pomogło, ale jakoś przecież pomóc można.
Myślę, i to jest moje zdanie prywatne, że to jednak nie konwersja, skoro ja poprawiłem (nieco) obrazek nei dysponując kolorem, czyli konwersji do b&w nei mogłem poprawić. Ale to są detale nomenklaturowe. Skoro Ty uważasz, że to sprawa konwersji, nie mam nic przeciwko temu, każdy może uważać co u się podoba.
Mnie chodziło o zdjęcie z fotografii burej szyby i pokazanie jakiegoś blasku.Tyle.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Rozróżnienie ekspozycji od kontrastu to raczej nie jest czepianie się o słówka. To dwa różne terminy które jak już pisałem wyżej są na dodatek od siebie nie zależne, więc cięzko je nawet stosować wymiennie z duzym przymrużeniem oka.
Konwersja do BW to nie jest jedno kliknięcie - no chyba ze mowimy o zamianie na skalę szarosci - poprawa kontrastu to czesc tego procesu. Kolory ktore ze sobą kontrastują po zamianie mogą się ze sobą zlewać, jesli zamiana bazuje na jasnosci, w wyniku tego często wychodzą takie mdłe szarobure BW. Dlatego trzeba potem poprawić kontrast lub konwertować pod kątem kolorow (na filmie służą do tego filtry). Mam wrażenie ze piszę jakieś oczywiste oczywistosci..
Völkchlor
Uwielbiam to forum. Wiedziałem, że nie wystarczy z dobrą wola coś powiedzieć, trzeba się podpierać cytatami, definicjami, wikipediami i bóg wie czym jeszcze.
A zatem, za wiki:
Ekspozycja – ilość światła padającego na film (lub na sensor elektroniczny w przypadku aparatu cyfrowego) konieczna dla prawidłowego zrobienia zdjęcia fotograficznego. Uzyskuje się ją poprzez ustalenie wartości przysłony i czasu naświetlania w stosunku do wybranej czułości filmu (lub jego odpowiednika w aparacie cyfrowym), lub też czułości materiału odbitkowego (papier fotograficzny, kopia diapozytywowa), a także poprzez odpowiednie dozowanie oświetlenia (lampy błyskowe, lampy o świetle ciągłym, odbłyśniki, ekrany, żaluzje, rozpraszacze światła itp.).
Oczywiście trudno to zrozumieć, tym bardziej, że nie zmieniałem w ogóle kontrastu, tylko wzmocniłem cienie, jakby doświetlając je czymkolwiek z listy powyżej, ale Ty i tak wiesz lepiej co zrobiłem.
Przyznaję Ci rację, miło pogadać z gościem, co czuje się wielki. Jakbyś jeszcze chciał mnie pouczyć, właśnie opróżniłem skrzynkę. Napisz mi tutorial jak być tak wspaniałym, poniewaz bardzo się przejmuję Twoim zdaniem.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
No właśnie widze, że się przejmujesz bo z postu na post piszesz coraz więcej. A skoro jesteś już po tej skrzynce w takim stanie, że wiesz jak się czuję, to ja pasuję, bo taka dyskusja nie ma sensu.
PS. To jeszcze tylko mi powiedz jak ty byś chciał tą scenę tam na miejscu doswietlić z tego - strzelam - 2-3 piętra? Jak już mamy sie trzymać tej twojej definicji![]()
Völkchlor
No przecież napisałem, że mnie Twoje zdanie bardzo obchodzi, i że się nim nadzwyczajnie przejmuję. Mam to napisać sanskrytem, czy jak? Nie wierzysz mi?
Odpowiadając na pytanie jak chciałbym doświetlić scenę z drugiego piętra mógłbym powiedzieć, że aby na planie coś doświetlić, wcale nie trzeba być na miejscu z którego się doświetla. Można najpierw postawić światła używając wynalazku pod nazwą stojak czy statyw, a potem wyjść na drabinę, drugie piętro czy cokolwiek. Ale nei chcioałbym zawracać głowy takimi detalami. Nie chcę też pisać, że doświetlić można nie tylko na planie i nie tylko negatyw/matrycę, ale również jak piszą pod powiększalnikiem, lub co gorsza w procesie obróbki, bo mogłaby to być dla Ciebie zbyt wielka trauma.
Ale naprawdę ja nie o tym chciałem. O tym, co potrzeba to Autor zdjęcia się już dowiedział i nawet zgodził...
To, o czym naprawdę chciałbym napisać, to to, że wątpiłem, że to forum jakoś się zmieni. Są osoby, które mnie do tego uparcie przekonywały, ale nie dawałem wiary. Naprawdę, pytałem, czy naprawdę już są tam obecni ludzie, którzy chcą sobie pomagać wykazując dobrą wolę, nie szukając u adwersarzy dziury w całym? Pytałem, czy naprawdę już skupiają się na meritum, czy naprawdę już nie czepiaja się słówek? Wątpiłem, czy znikła już powszechna chęć raczej udowodnienia komuś przejęzyczeń, niż zrozumienia sensu wypowiedzi... Przyznaję z bólem, że w to wątpiłem
Miło, że wyprowadziłeś mnie z błędu. To forum naprawdę się zmienia. Idzie nawet chyba w jeszcze lepszym kierunku.
PS
Robię właśnei potworną korektę, w dodatku na raty, więc chęć mojego pisani wynika z tego, że będe tu jeszcze obecny do trzeciej, może nawet dłużej i mam względnie długie odcinki spoczynku, czekając na następna ratę. Mogę pisać a pisać...
PS 2
Opróżniłem skrzynkę mailowo/privową, jakbyś chciał jednak napisać mi ten tutorial, jak osiagnąć taką wspaniałość.
Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 24-08-2013 o 01:12 Powód: lyterówki, lyterówki...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Przypominasz mi człowieka, ktoremu niedawno zwróciłem uwagę że idzie scieżką rowerową a on się zaczał ze mną wykłócać nie wiadomo o co. Szedł ścieżką mając obok chodnik? Szedł, no ale nie, trzeba się kłócić.
Użyłeś jakiegoś sporego skrótu myślowego pisząc, że ekspozycją mozna zmienić kontrastowość sceny. Licząc optymistycznie na twoją korzyść, 9 na 10 osób pod hasłem ekspozycja będzie rozumiało dobranie parametrów naświetlenia czyli czas/przesłona/ISO, a nie doświetlanie. W związku z tym napisałem co napisałem, tak żeby było oczywiste i jasne że ustawieniem przeslony/czasu/ISO się tego nie zrobi i żeby ktos czasem nie próbował się zamęczyć próbując to osiągnąć. I dlatego wspomniałem o konwersji i poprawianiu kontrastu - bo tam jest droga do tego efektu co zresztą pokazałeś swoim przykładem już po ekspozycji. Rozumiem że się tu dopatrujesz czepiania słowek, wszak dla ciebie to co napisałeś było oczywiste - ale dlatego, że znałeś rzeczony skrót myślowy - problem w tym że my nie.
Natomiast pisanie o doświetlaniu tak duzej sceny lampami sobie darujmy i zostawmy to wielkim projektom z wielkim budżetem poza zasięgiem i potrzebami amatora takiego jak my. Tak samo jak pisanie o wysłanianiu odbitek pod powiększalnikiem jest trochę bez sensu przy fotografii cyfrowej. Jak bym chciał się czepiać słowek to bym ci literówki wytknął, tylko nie wiem po co.
Völkchlor
Ta dyskusja jest nudna, jak flaki z olejem.
Na zakończenie powiem, że ja nie ani wspomniałem nic o kontraście, ani nie zmieniałem kontrastu. Nie robiłem nic z kontrastem - to ty cały czas o nim mówisz. Nei zmianiałem kontrastu, tylko ekspozycję, czyli ilość światła na scenie, ale widzę, że nie idzie tego zrozumieć.
Kogo ty mi przypominasz nie wspomnę tylko z dwóch powodów: przez lenistwo i dlatego, że osobiste wycieczki to wieśniactwo.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami