Święto Przemienienia Pańskiego na Górze Grabarce. Na świeżo, bo z dzisiajCzekam na ocenę i krytykę.
Pozdrawiam.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
Szukaj
Święto Przemienienia Pańskiego na Górze Grabarce. Na świeżo, bo z dzisiajCzekam na ocenę i krytykę.
Pozdrawiam.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
Tak się zastanawiam... to z założenia radosne święto jest, czy nie? Tylu smutnych ludzi, to dawno nie widziałem. Najweselszy smerf z tego wszystkiego. Harley i Iron Maiden robi niezły kontrast do całej iprezy.
Technicznie to, jak dla mnie na niektórych fotkach ostrość jest nie tam, gdzie bym ją widział, albo użył hiperfokalnej (np. 4 i 5). Najciekawsza dla mnie jest dwójka.
Object error. Unable to run this script. Program terminated!
problem w tym że wbrew pozorom nie "wszedłes" w człowieka... między ludzi - byłes tylko biernym obserwatorem....
Cos co czasem sprawdza sie w materiałach video... w fotografii lezy...
A no widzisz, głównie (na co dzień) pracuje z kamerą ;D Dzięki za opinie
Czy to smutne święto? Nie mam pojęcia. Znam jako tako historie (jakieś cudowne uzdrowienie ludzi po obmyciu się w rzece pod górą Grabara, jeśli sie mylę to mnie poprawcie). Jestem katolikiem, nie znam się na liturgii prawosławnej.
Zawsze intrygowały mnie takie odpusty. Z jednej strony masz święto, a z drugiej możesz kupić siekierę, młotek czy czajnik (widziałem nawet Popa z takim osprzętem, ale mi uciekał). Straszny skok na kasę.
No i trudno się w jakims stopniu afiszować z ludźmi, kiedy to każdy tylko "chodzi". Zamieniłem tylko pare słów z jakimś ruskim z Leicą M9 (Noctiluxa też miał), fajny sprzęcior.
Ostatnio edytowane przez michasacuer ; 19-08-2013 o 20:50
Dzisiaj w głównych wiadomościach był reportaż Marii Stepan z Grabarki. Moim zdaniem znacznie lepiej oddał klimat i atmosferę tego miejsca oraz historie przybywających tam ludzi.
Tu na żadnym zdjęciu nie zobaczyłem ludzi, którzy na kolanach przemierzają drogę wokół cerkwi, niektórzy nawet kilkanaście razy. Nie zobaczyłem też u Ciebie ani jednego zdjęcia zrobionego wieczorem czy w nocy, kiedy święto cały czas trwa.
Zgadzam się z fafniakiem - przeszedłeś obok tematu, nie "wszedłeś" w człowieka, nie pokazałeś jak ważne jest to miejsce dla setek ludzi. Pozdrawiam
Nie miałem na celu zdania relacji z imprezy. Macie rację, byłem biernym obserwatorem. Potraktowałem imprezę tak, jak w normalnym wypadzie na street, normalną ulicę tętniącą życiem. Nie miałem nawet zamiaru obfotografowania elementów liturgicznych. Miałem się wybrać tam w nocy, ale czasu zabrakło.
Co by nie było, wiedziałem że będzie taka reakcja, że moje zdjęcia zostaną tak potraktowane ale wolałem się upewnić. Dzięki za zainteresowanie![]()
Ostatnio edytowane przez michasacuer ; 19-08-2013 o 21:47
Trochę się zastanowiłem nad tymi zdjęciami i uwaga, rozkminiamy.
Załóżmy, że nie było czegoś takiego jak ta grabarka. Zamiast tego mamy np. jakis duży plac w jakimś mieście. Na środku ludność zabawa jakiś klaun, komik etc (wiem, porówanie nie za bardzo, ale jakieś jest). Ktoś koło niego staje i podziwia jego pracę, inni idą dalej nie zwracając na to uwagi. Gdybyśmy nie patrzyli na moje zdjęcia przez pryzmat święta; czy byłyby to złe zdjęcia jako street? Czy również pisalibyście coś w tym stylu, że 10 metrów dalej był malarz który malował panoramę, dlaczego tego nie uchwyciłeś? Pytam się tak na przyszłość. Następnej imprezy nie potraktuję jako fotografię ulicy![]()
Ale po co to rozkminiać? Dałeś tytuł i opis miejsca. Od tego momentu mogłeś nas poprowadzić swymi zdjeciami dowolną drogą. Jednak już związaną z tym opisem. To był Twój wybór.
Skontaktuj się z nami