Szukaj
Nie rozumiem (nigdy nie rozumiałem) pomysłów na postarzanie dzieci makijażem lub fryzurą a la Lolitka vel Stara-Malutka... Nie leży mi to zupełnie. O tło też nie zadbałeś, oczy chyba trochę za agresywnie wyostrzone.
Ojej... U mnie zdjęcie odpada w przedbiegach za tę krwistoczerwoną szminkę na ustach. Mała dziewczynka, niewinność + wyrazisty makijaż to nieudane połączenie moim zdaniem. Kojarzy mi się trochę z konkursami małej miss rodem z USA. Choć może dziecko miało radochę z makijażu, to do sesji bym jej nie malował. A co do zdjęcia : samo cięcie średnio mi się widzi i przeostrzone oczy. Pozdrawiam![]()
Ona ma tak piękne oczy że zmaściłeś tym makijażem i wyostrzaniem a mogło byc tak piękne .....a i ciut za jasne
Laleczka Chucky... moje pierwsze skojarzenie
Spotyka się dwóch fotografów. Pierwszy pyta drugiego, który prowadzi za rękę synka:
- Czesć! Kto to?
- To mój syn. Janek.
- Fajny, ale zrobiłbym go inaczej.
No nie wiem czy Laleczka Chucky, moja siostra nie wygląda jak pozszywana, zakrwawiona i rozwścieczona dziewczynka na tym zdjęciu ale jeśli Wasza interpretacja jest takowa to okej, każdy ma swoje zdanie.
wiesz na zdjęciu różne rzeczy nie koniecznie muszą być dosłowne. Nie musisz jakoś specjalnie charakteryzować siostry szwami czy krwią. Czasami wystarczy tak jak tutaj, żeby usta u małego dziecka były krwistoczerwone. Zazwyczaj dziewczynki w jej wieku się nie malują pewnie stąd to skojarzenie. Poza tym na maksa rozjaśnione i wyostrzone oczy jak w przypadku ww laleczki. Wysokie czoło, pełna buzia i zmierzwione włosy. To już nie wina dziewczynki tylko niekoniecznie najlepsza stylizacja rodziców.
Co do samej fotografii, ciężko i mrocznie wygląda lewa część zdjęcia (płot, siatka słupy?).
Dla mnie za długa ogniskowa przez co mała krągła buzia zrobiła się jeszcze bardziej płaska i krągła. Zła perspektywa, i ustawianie modelki en face też nie dodaje jej uroku, bardzo mocno uwydatniłeś jej posturę co można zatuszować albo pokazać w inny lepszy sposób ustawiając modelkę lekko z boku.
Kolejna sprawa wygląda to na spontaniczny pstryk, na którym dziecko nie ma emocji. Ten wymuszony w mojej opini uśmiech nie jest prawdziwy, to nie jest radość i szczęście małego dziecka. Podczas uśmiechu pracuje ponad 30 mięśni twarzy. Nawet jeżeli zasłonimy usta to po oczach i reszcie twarzy widać, że model się uśmiecha. Teraz zasłoń usta modelce na zdjęciu i zobacz czy widzisz uśmiech na twarzy - ja nie, ja widzę pustkę.
W związku w wszystkim powyższym skojarzyło mi się to z laleczką chucky.
Masz fajną dlugą ogniskową, zabierz siostrę na plac zabaw, niech pobawi się z kotkiem albo psem (tylko bez makijażu - nie pies, ona) zobaczysz uśmiech prawdziwy na jej twarzy i strzelisz jej piękny albumowy portret![]()
Spotyka się dwóch fotografów. Pierwszy pyta drugiego, który prowadzi za rękę synka:
- Czesć! Kto to?
- To mój syn. Janek.
- Fajny, ale zrobiłbym go inaczej.
Skontaktuj się z nami