Zapraszam na placki

Na ulicznych straganach w Kalkucie można kupić placki chapati

Z kulki ciasta powstaje placek, który trafia na blachę*na ogrzewanym węglem palenisku

Gdy już się podpiecze, zabiera się*blachę i na moment placek ląduje bezpośrednio na węglach. Nadyma się*i pięknie rumieni.

Obok gotuje się*maczanka, która daje smak paluszkom. Pikantna warzywna zupka doskonale do nich pasuje, choć same placki też są warte grzechu
jeśli kto woli może posilić się*ryżowymi parzakami, którym również towarzyszą sosy (przyznaję, że nazwy tych bułek zapomniałem).

są również pierożki momo z kolendrowym chutneyem (mam do nich słabość).

a na koniec...
Woda do popicia, gdyby hinduskie przyprawy okazały się zbyt pikantne.