Close

Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 46
  1. #11
    Ahmed The Dead Terrorist Awatar WojtehP
    Dołączył
    09 2006
    Miasto
    Mauretania
    Posty
    1 894

    Domyślnie

    W Bombaju widziałem i nawet tu pisałem F100 w pudełku - bez przebiegu - chcieli chyba 220$ - ale jakiś mnie nigdy nie rajcowal ten aparat ... Ale jakby się ktoś wybierał powiem gdzie leży - ja używam Minolte Dynax 7 - fenomenalnie zrobiony aparat - wyposażony w cuda

  2. #12

    Domyślnie

    Dynax 7 - moje marzenie zaraz obok F100, pamietam jak kumpel kupil, szybko sprzedal bo wg niego aparat robil slabe zdjecia
    Canon

  3. #13

    Domyślnie

    No tak, Dynax 7 to też zacny sprzęt, mnie spodobała się kiedyś 600 si Classic, a potem zobaczyłem Dynax 7 i 9
    F5/F3/D700 + N 24-70/2.8 + S 12-24 + S 70-200 + SB 910 + Lowepro Flipside 400 + Manfrotto

  4. #14

    Domyślnie

    Z wymienionych miałem tylko F100 kupioną za grosze. Niestety musiałem się z nią rozstać. Ogólnie świetna puszka. Jednak jakbym na chwilę obecną miał kupować korpus to celowałbym w manuale, najlepiej F3.

  5. #15

    Domyślnie

    Dla mnie wybór modeli jest przedziwny, jakby niewiele mają wspólnego (nie wiem w jakim kluczu akurat te, a nie inne modele).
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

  6. #16

    Domyślnie

    do JacekCz:
    Rzeczywiście, wybór modeli może się wydawać przedziwny, ale jednak jest w tym pewien zakamuflowany sens F5 kontra F100 to akurat odwieczny dylemat, bo jak chodzi o funkcje to przecież prawie to samo, różnią się jakością i filozofią wykonania (na korzyść F5 według mnie) oraz jeśli chodzi o używane - stopniem "zużycia" - tu przeważnie na korzyść F100.
    Natomiast pozostałe to manuale, przy czym legendarny F3 i "szpanerski" (w dobrym sensie) FM3A to świetna jakość wykonania, a FM2N niewiele im ustępuje, ale nie ma tej legendy i kilku funkcji. F3 i FM2N w niezłym stanie wizualnym można kupić za rozsądne pieniądze - przy czym F3 oczywiście trudniej bo to aparat pro, natomiast FM3A trafia się w niemal idealnym stanie, ale za wielkie pieniądze.

    A teraz do rzeczy - czemu akurat takie modele. Ponieważ i tak 98% zdjęć wykonuję cyfrą i tam, gdzie zależy mi naprawdę na udokumentowaniu czegoś wezmę cyfrę, to analoga chcę kupić po pierwsze z sentymentu (robiłem "analogowe" zdjęcia przez lata, sam wywoływałem filmy - mnóstwo miałem z tym frajdy). Oczywiście z czysto racjonalnego punktu widzenia F5 ani F3 nie są mi do tego niezbędne, mogłyby być niższe modele, ale chodzi jeszcze o SPEŁNIENIE MARZENIA Dawniej obydwa te modele były zupełnie poza moim zasięgiem, F3 w czasie swojej świetności w Polsce praktycznie nie był dostępny a F5 był od początku, ale kosztował mniej więcej tyle, co teraz D4 w sklepie. A teraz można go mieć za 1.000-1.500 zł.
    Ot cały sens-bezsens
    F5/F3/D700 + N 24-70/2.8 + S 12-24 + S 70-200 + SB 910 + Lowepro Flipside 400 + Manfrotto

  7. #17

    Domyślnie

    Akurat FM2n ma więcej legendy niż reszta wymienionych przez Ciebie puszek razem wzięta. Wystarczy zobaczyć ile było limitowanych edycji tego modelu. FM3a, to ostatni rzut Nikona w materii aparatów analogowych i jakby zwieńczenie manualnych puszek tej firmy. Niemniej jednak F3 nadal bije go kulturą pracy i możliwościami jaki oferuje.

    Dobrze myślałem, że potrzebujesz aparatu na półkę oraz żeby czasem się polansować na mieście. Do lansu i gablotki lepiej pasuje manualna puszka, wtedy od razu widać, że to analog. F100, F5 czy inne nowoczesne analogi wyglądają jak cyfrówka i za mało szyku się nimi zadaje.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Akurat FM2n ma więcej legendy niż reszta wymienionych przez Ciebie puszek razem wzięta. Wystarczy zobaczyć ile było limitowanych edycji tego modelu. FM3a, to ostatni rzut Nikona w materii aparatów analogowych i jakby zwieńczenie manualnych puszek tej firmy. Niemniej jednak F3 nadal bije go kulturą pracy i możliwościami jaki oferuje.
    Żeby nie grzebać ma portalach typu "mir", które zresztą nie powiedzą o "praktyce", w czym F3 przewyższa np FA, FE2 (oprócz modułowości, chyba nigdy nie wykorzystywanej i półki "wagowej"). Dla mnie te mniejsze, to już "wszystkomające manuale".
    Może FG jeszcze się zmieni w mojej torbie na lepszy manual - w promocji przed którąś "nową umową" z operatorem okularów. Tak jak kolega pisał - do zdjęć "smakowanych".


    Argumentację o "bezbateryjkowej" pracy znam (FMxx/F3). Odczucie ergonomiczne, ciężar jako plus, rzecz subiektywna.


    Aha, co do legendy FM(2) (N) potwierdzam, jako kibic.
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

  9. #19

    Domyślnie

    Z tym spełnianiem marzeń Cię rozumiem. Jednak osobiście jakbym miał podobny dylemat to brałbym manuala. F100/F5 to pomimo tego, że to super aparaty to jeśli chodzi o użytkowanie to trochę takie cyfry z tym, że zamiast matrycy i karty pamięci masz film. A w manualach jednak jest inaczej. Umówmy się, nie chodzi o sam obrazek

    Bądź co bądź dylemat nie łatwy ( choć chciałbym taki mieć ). Można śmiało stwierdzić, że którykolwiek z tych korpusów wybierzesz to będziesz zadowolony.

  10. #20

    Domyślnie

    Dzięki jeszcze raz Koledzy.

    Do zdyboo: masz trochę racji, ale nie do końca, tzn. mylisz się w kwestii lansowania na mieście Akurat najmniej zależy mi, co sobie pomyślą inni na widok mój czy aparatu w moich rękach (mam tak zniechęcającą twarz, że nawet D4 ze szkłem na zamówienie nie pomoże ), zresztą w tygodniu pracuję od rana do nocy, więc na to "lansowanie się na mieście" z aparatem zostają mi weekendy, a i to nie za bardzo bo jak już wyciągam aparat, to ruszam w plener a nie w miasto. A jak już miałbym ruszyć w miasto to nie typu mój Kraków, gdzie na każdym rogu stoją zaparkowane auta i psują każdy kadr, tylko do małych starych miasteczek jak we Włoszech czy Francji i to wcześnie rano, przed inwazją turystów. Nie miałbym więc przed kim się lansować Ktoś kto nie męczył się z Zenitami a potem nie "pocieszał się" prostymi manualnymi Canonami FD (następnie EOSami ale też nie profesjonalnymi) a na F3/potem F5 mógł popatrzeć i powzdychać nie zrozumie tego. To już nawet nie chodzi o onanizm sprzętowy, ale o to, że masz w kadrze fajne ujęcie a potem efekt psuje marna puszka (brak możliwości) czy marne szkło. Tak jak pisałem ten aparat to ma być taki prezent dla samego siebie, ale oczywiście zdjęcia jak najbardziej będzie robił, tyle, że nie codziennie. A to, że nie chcę poobijanego wynika tylko z faktu, że żal mi wydawać cholernie ciężko zarabiane pieniądze na coś, co zamiast mnie cieszyć będzie drażnić gdy popatrzę. A poza tym to może być znak, że aparat miał ciężkie życie, a więc i wróżyć drogie naprawy. To chyba dość logiczne nawet
    Niemniej jednak dzięki i tak za opinie
    F5/F3/D700 + N 24-70/2.8 + S 12-24 + S 70-200 + SB 910 + Lowepro Flipside 400 + Manfrotto

Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •