Szukaj
Sorki, ale te tory mi nijak nie pasują. Możesz uzasadnić wybraną scenerię? Mi tory kojarzą się z pędzącymi pociągami i napewno nie z miejscem zabaw dla dzieci. Natomiast na jedynym zdjęciu bez torów, chłopiec wygląda jakby się czegoś kogoś panicznie bał i zaraz miał dostać po uszach. Także jestem na nie, choć chłopak fotogeniczny i można spokojnie zrobić foty przy tym co chłopiec lubi robić.![]()
pralka Siemens, żelazko Tefal, kuchenka Samsung, stolik najtańszy z ikei
Wielkie dzięki za uwagi.
Przyznaje że brakuje tu radości, ale dla niego aparat to jest jakaś karamuszę go jakoś złapać podczas zabawy.
Pgaik, bez przesady...przecież nie naraził bym syna na wypadek - tam już pociągi nie jeżdżą. A on bardzo lubi spacerować w tych okolicach i zawsze jest tam pod opieką. A jak inni robią zdjęcia w opuszczonych kościołach albo budowlach to też piszesz im że nie wolno wchodzić bo grozi zawaleniem?![]()
Maksymilian faktycznie mało zadowolony na zdjęciach, a co sądzicie o obróbce, kadrach, kolorach itp?
Dziękuję za komentarze
Ale ja nie napisałem, że syna narażasz na niebezpieczeństwo, tylko że sceneria mi nie pasuje... To chyba różnica nie uważasz?
Jakoś nie widziałem zdjęć dzieci w starych zniszczonych kościołach, ale może jeszcze mało widziałem, młody jestem![]()
pralka Siemens, żelazko Tefal, kuchenka Samsung, stolik najtańszy z ikei
Dla nas ta sceneria jest po prostu miejscem ze spaceru. Odcinek torów i tyle. Ale masz rację, nie musi się wszystkim podobać
To troszkę tak jak plenery ślubne w okolicach sklepów, albo wcześniej wspomnianych ruinach. Jednemu się to spodoba, a drugi powie że powinno być na łonie natury a nie na gruzach. Ale o gustach się nie mówi![]()
A wracając do wcześniejszych postów, odnośnie samego modela, to jest to przykład jak ważna w odbiorze jest znajomość prezentowanej na zdjęciu osoby - mówimy oczywiście o fotografii albumowej, chodź nie tylko.
Moja żona i rodzice jak zobaczyli zdjęcia, to śmiali się że to cały Maks na zdjęciach. I dla nas odbiór tych zdjęć jest kompletnie inny od waszego. Ja podchodzę do tych zdjęć emocjonalnie - bo to mój syn, proste.
Dzisiaj spojrzałem na te zdjęcia jeszcze raz, i nie dziwie się że brak uśmiechu a nawet smutna mina pięciolatka, tak Wam nie przypadła do gustu. Mnie pewnie też by to nie podeszło, jak bym oglądał obce dziecko.
Zatem dziękuję za rady, na następnym spacerze zrobimy poprawkę![]()
chłopak stoi na zdjęciu widać z przymusu. Widzę kombinujesz także z kolorami na 3 zdjęciu, co w tym akurat wykonaniu mi się też nie widzi .
Człowiek całe życie się uczy...
element07, dziękuję za opinię ale odnośnie miny modela to już chyba sobie wyjaśniliśmy.
A co do kolorów, to na każdym zdjęciu kombinowałemNa 3 po prostu troszeczkę je przygasiłem.
pozdrawiam
Najlepsza rada na zdjęcia 5-latka to teleobiektyw. Nawet 70-300 daje szanse schowania się gdzieś przy ławce, drzewie etc. Jak dziecko nie jest świadome, że akurat ma robione zdjęcie to wygląda naturalnie. Namów rodzinkę na wspólny wypad i niech np z chłopakiem ktoś się goni. Żona/rodzeństwo/dziadkowie etc a Ty z boku trzymając tele utrwalasz chłopca w swoim naturalnym środowisku.
Skontaktuj się z nami