Szukaj
Cóż, kwestia widzenia.
Ja uważam, ze abażur nie jest niezbędnie potrzebny.
Po pierwsze, dlatego, ze sam w sobie jest nieładnie uciety, a ponadto jest zbyt masywny (nieproporcjonalnie duży w stosunku do reszty kadru)
po drugie zaś - on wcale nie ma bezpośredniego związku ze światłem pokazanym na zdjęciu.
Nie ma tu np jakiegoś snopa światła, który by prowadził do tego abazuru.
Więc w sensie kompozycji jest on mz zbędny.
Po trzecie zaś, jeżeli już koniecznie chcesz "zamykać" kadr u góry - to górny element powinien nawiązywać do dolnego (tzn stołu).
Wtedy być może przycięcie tego abażuru tylko do dolnego otworu (tuż nad brzegiem) i wyprostowanie...
Dla jasności - zdjęcie uważam za udane - ale zawsze warto szukać czegoś co pozwoli je jeszcze ulepszyć.
Ostatnio edytowane przez lechupe ; 05-07-2013 o 10:45
I'm not always right, but I'm never wrong...
Mnie się lampa średnio widzi. Stawia pytanie, o co chodzi w zdjęciu. O lampę? Obcięcie jej tworzy natychmiast klimat teatralny. I zaczynają się problemy ze światłem na twarzy. Przebarwienia, plamy. Wygląda to trochę jak wycinek dużego obrazu, którego detale nie miały być widziane w takiej skali. Patrząc z powrotem na kadr z abażurem nic się nie poprawia na moje oko. Nic on nie zyskuje. Trochę uzasadnia kiepskie światło, ale to tylko tyle.
Podoba mi się cała reszta. Niebieskie okno, stół, krzesło, modelka, tonacja.
Skontaktuj się z nami