Ostatni dzień w Maroku spędziliśmy w Fes.

1. Przyjechaliśmy o świcie, nocnym autobusem.

2. Miasto się dopiero budziło, a na niebie pełno była ptaków

3. Wyruszyliśmy na poszukiwania słynnych garbarni

4. Pierwsza wyglądała jak ruiny

5. Ale jednak działała

6. Nie wygląda to jeszcze jak buty

7. Zresztą cała medina się sypie i jest podpierana byle czym

8. Weszliśmy na wzgórze, z którego widać całą medinę

9. A obok w słońcu suszą się skóry

10. Które potem trafiają tu

11.

12.

13. Wcześniej są garbowane w dołach liczących kilkaset lat

14. Nie jest to lekka praca

15. Do garbowania używa się ptasich odchodów i krowiego moczu

16. Potem są prane w takiej pralce

17. Z której wszystko spływa wprost do rzeki

18.

19. Po takiej pracy koniecznie trzeba się udać do hammamu

20.

21.

22.

23. Całe ulice są przykryte przed słońcem

24. Przez co słynne minarety widać tylko z dachów

25.

26.

27.

28.