Pomysł wejścia na ten szczyt chodził za mną już od dłuższego czasu.
W końcu nadszedł ten dzień, chociaż pogoda nie obiecywała wiele. Dzień wcześniej na Tatrach Wysokich spadł śnieg.
Podjechaliśmy autem pod Hotel górski „Śląski Dom” i ok 5:45 wyruszyliśmy na szlak przy lekkiej mżawce.
1.
Po pewnym czasie musieliśmy zejść ze szlaku, by dojść do ściany którą będzie atakować szczyt. Decyzja zapadła, że wejdziemy przez Wielicką Próbę.
2.
Ściana i zaczynamy mozolną wspinaczkę...
3.
cały czas w górę
4.
chwila odpoczynku
5.
i tym razem w dół
6.
i tak cały czas, trawer masywu Gerlach - góra dół, góra dół
a widoków brak, zachmurzenie całkowite, tyle że już nie pada
przed samym szczytem - pojawia się słońce
7.
a na szczycie piękna pogoda! niesamowite widoki...
8.
obowiązkowe zdjęcia z flagą![]()
9.
i zasłużony odpoczynek
10.
schodzimy przez Batyżowiecką Próbę i zaraz pod ścianą łapie nas ulewa, z deszczem, gradem i śniegiem...
przez 2 godziny do schroniska, schodzimy w strugach deszczu ...
mokrzy ale szczęśliwi docieramy do schroniska!
A wszystko wyglądało tak ...
http://youtu.be/xFtqJ7_NJ1w
Dzięki
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami