Dokładnie o to miejsce chodziło - akurat mój kolega z Autoklubu robił z Dytką wywiad a ja robiłem mu (w sensie że Dytce) zdjęcie
Sławik zakończył w tym miejscu jazdę - przebił się przez płot z druta kolczastego po czym wjechał do jeziora. Ktoś z obsługi rajdu jechał Saxo i po wybiciu i kilku odbiciach rozwalił zawieszenie z tyłu...niestety nie utrwaliłem tego, ale wyglądało to masakrycznie (jakieś 1m nad drogą leciał po wybiciu).
Co do zdjęć - 2 rox![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami