Oho, kontrowersje wokół Artysty - odsłona nr 5499Twórczość, TFUrczość, czy może ARTyzm, który rozumie tylko sam Artysta i próbuje nam, ignorantom bez cienia wrażliwości i poczucia estetyki, sprzedać?
Mnie osobiście nie zawsze bierze tytuł czy przesłanie każdego autora na tym forum, bo odbieram czyjąś fotografię po swojemu. Po prostu patrzę. Mało tego - często tytuły są - wg oceniających - nietrafione, więc widać, kto i jak co widzi. I to jest dobre. Tytuł tematu nie musi do mnie przemawiać i wcale nie musi mi narzucać sposobu myślenia, bo skoro autor jest wolny w tym, co robi i cieszy się swoim artystycznym JA wyrażanym w zdjęciach, to nie będzie mi mojej wyobraźni ograniczał i narzucał mi spojrzeniaJeszcze czego!
Może co najwyżej trafić w mój gust i wrażliwość (wtedy to się nazywa "bratnia dusza"), ew. pobudzić coś tam we mnie do myślenia czy refleksji. Ostatnio tak się zapatrzyłem na zdjęcie z kotem, że nawet nie spojrzałem na to, że minęły 3 lata od momentu wstawienia na forum...
Próbuję dostrzec to, co "autor miał na myśli" (żeby uszanować to, co miał w zamyśle robiąc zdjęcie), ale widzę też swoje rzeczy, których być może autor wcale tam nie zawarł i w ogóle się nie domyśla, że ja coś takiego mogę dostrzec. I czy moja interpretacja jest zła, bo nie pokrywa się z tą, którą fotograf proponuje? Myślę raczej, że to właśnie tutaj jest duży talent autora: umieć jednym zdjęciem poruszyć tyle osób na różne sposoby. I zapędzić do dyskusji o Sztuce
Najgorszą za to rzeczą jest dopasowywać się do kogoś albo robić "pod kogoś". Naśladownictwo najwyższą formą uznania, ale do czasu, potem to już sztuczność. Trzeba swój styl wypracować i swoją ścieżkę wytoczyć. Skoro mówimy o Artystach i Fotografach, to zarówno jeden, jak i drugi musi być niepowtarzalny. Wpkx jest JEDEN jedyny tutaj na forum i niech tak pozostanie. Są inni, którzy mają swoje specjalizacje - i Im też się należą pochwały, bo też robią to z radością.
A odnośnie tego konkretnego zdjęcia: widzę tutaj ładny portret, tytuł w ogóle pomijam (flash, bo co? Bo z prawej coś wali mocno po oczach i widać ostre cienie na ścianie po lewej?). Pewnie, że technicznie to przepalone, nie do końca ostre, bla bla bla... Ale jako całość gra. W dodatku kolor by tu dla mnie nie grał, bo to zdjęcie tworzy gra kontrastów. Sami przecież mówimy często: wolałbym B&W, wolałbym to, czy tamto. Widzimy, w jakiej postaci zdjęcie byłoby właśnie "takie". Wpkx też wie, co zrobić, żeby zdjęcie było dobre, chociaż ostatni "dwupak" nie przyjął się na forum
Na stronie wpkx dawno byłem i wiele prac mi się podoba, ale jestem pewien, że z zupełnie innego powodu, niż Wam i niż sam autor zakładał.
Myślę, że bycie dzieckiem rodziców artystów nie ma tutaj aż tak wielkiego znaczenia, choć na pewno wiele spraw może przyspieszyć poprzez tematyczny rozwój i pomoc od najmłodszych lat.
Kontrowersje pojawiają się najczęściej wtedy, gdy ktoś robi to, co w nim siedzi, a to wybiega poza jakiekolwiek ramy, bo nie da się zaszufladkować nigdzie człowieka, który wyraża się wierszem, ołówkiem, pędzlem, mikrofonem czy aparatem. można szukać nawiązań do nurtów, stylów (bo na pewno każdy miał swoich idoli gdzieś tam, którzy wpłynęli na rozwój w takim, a nie w innym kierunku), ale poza tym nic więcej nie umiałbym znaleźć, bo to już sam autor musiałby mi w zaufaniu powiedzieć, co z niego samego jest w danym zdjęciu. O ile jest. A tak głęboko do siebie to chyba nikt nie wpuszcza obcego człowieka...
Ponadto zauważyłem, że wpkx nigdzie nie powiedział (tzn. nie czytałem wszystkich postów, ale tam, gdzie byłem): "słuchajcie, w tym zdjęciu chodziło mi o...". Nie. Jedynie dziękuje za uwagi, co nieco powie, ale nie zauważyłem, żeby wyłożył to, co naprawdę w tym zdjęciu jest. Raczej czeka na nasze reakcje i to też jest miłe doświadczenie pewnie.
Nawet portret kota w dziale "ludzkim". Skoro miał być kot z ludzkimi emocjami, to wszyscy wiemy, o co chodziło (chyba)Tak, mina, wyraz "twarzy" na pewno ludzki, zamyślony. I na tym się kończy. Reszta to już nasza wyobraźnia a kocie, który rozmyśla nad sensem życia itd.
Najczęściej najwięcej jest szumu wokół osób, które robią to, co chcą i nie patrzą na jakiekolwiek zasady moralne, estetykę, czy cokolwiek innego. Wtedy jest szum, bo nasze zakorzenione myślenie, wychowanie i "jedyne zasady życiowe" dostają młotem w łeb i coś nam zaczyna nie pasować. I oczywiście jedni naprawdę rozumieją, innym wydaje się, że rozumieją, a reszta nie rozumie, bo są za tępi albo czują się za tępi. Też coś, zupełnie niesłusznie. A najwięcej obchodzi autora to, że ktoś twierdzi, że jest tym czy tamtym. I tak będzie robił swoje
Czasami teoria jest tak prosta, jak to widać na zdjęciu i trzeciego i dziesiątego dna tam nie ma. Ale na pewno najwięcej przyjemności jest z czytania komentarzy ludzi (w tym moich), którzy próbują coś tam dostrzec. Dla mnie to jest dobre, bo można się lepiej poznać i zobaczyć, kto co widzi - jak już wyżej wspomniałem.
P.S. Mi się nie wszystkie zdjęcia autora podobają i nawet tytuł, który ma mnie nakierować - nie musi tego zmienić, co w dalszym ciągu nie znaczy, że jestem tępy. Rozumiem po swojemu i to mi wystarczy. Nic na siłę.
Edit: identycznie jest z filmami, czy muzyką. Mnie np. zachwyca "Ojciec Chrzestny" od dawna, a kogoś innego będzie nudził przez tyle godzin i powie, że film jest do duszy i ciągnie się jak flaki z olejem... No to w takim razie ta osoba jest niedojrzała, tępa, głupia i niech idzie sobie "Transformersy" oglądać. I tak to można do rana...![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami