Szukaj
Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
Nikon D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1
Dzięki... już wiem
Nadal natomiast nie mogę się zdecydować czy brać nowego metz'a 52 af-1 czy używaną Sabinę 700 lub 800 (podobna cena, tyle że sb-800 pewnie starsze i bardziej wystrzelane). To taki podstawowy dylemat kupującego który jeszcze za dobrze nie zna tematu i chciałby wszystko na raz.) BTW, czy ktoś w ogóle używa tego metza jako podstawowej lampy w bardziej ambitnych zleceniach czy raczej stosowana jest jako backup?
Posiadam Metza, jest bardzo mocny, ma fajne wspomaganie AF, wszelakie bajery jak światło modelujące i co najważniejsze działa jako CLS master.
Z minusów to że jest dosyć plastikowy i za każdym razem jak przekręcam palnik mam wrażenie że się zaraz rozleci, no i mniejszy że w zestawie nie dają filtra CTO ani dyfuzora
Ostatnio edytowane przez plan3s ; 24-05-2013 o 20:37
SB-800 to lampa nie do zajechania - nawet jak padnie palnik, to można go kupić za 80-100zł, samemu wymienić i będzie błyskać jak nowa. Palników do nowych lampa Metza nie dostaniesz.
Poza tym SB-800 ma automatykę własną - dobiera moc błysku sama, czasami przydatna rzecz, bo zupełnie nie jest jej potrzebny aparat, aby poprawnie dobrać moc błysku.
Poza tym, lampy nikona ogólnie lepiej współpracują z aparatami nikona, niż lampy innych producentów - chodzi mi o poprawność TTL.
Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
Nikon D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1
Zamówiłem już Sabinę sb-800 z forumowej giełdy. Mam nadzieje że transakcja dojdzie do skutku i wkrótce będę katował nią swoje dzieci. Metz'a obejrzałem w sklepie i rzeczywiście jest kiepsko plastikowa.
Czeka mnie teraz tydzień nauki i testów. Zastanawia mnie jeszcze co mi jeszcze potrzebne... oprócz dwóch kompletów eneloop'ów i cierpliwości.![]()
Na razie to chyba nic, musisz się z Sabiną zapoznać. Póżniej filtry korekcyjne (CTO i CTB), jak już zauważysz różnice w temperaturze światła lampy i światła zastanego. Pewnie przejdziesz etap wszelkiej maści Stofen'ów i innych rozpraszaczy, by póżniej wrócić do gołego palnika kierując go we właściwa stronę.
Ostatni etap to chyba softbox reporterski i wyzwalacze radiowe.
Przestudiuj instrukcję (a przynajmniej rozpiskę na wysuwanym odbłyśniku), bo dość dziwnie się niektóre rzeczy w lampie ustawia i wchodzi w zaawansowane menu. Jednak po przebrnięciu przez obsługę, lampą powinieneś się cieszyć jak wszyscy jej właściciele. Zresztą daj znać jak tam wrażenia po pewnym czasie. Jeżeli najdzie cię ochota na szybkie serie z dużą mocą błysku, to możesz potem dokupić jeszcze 2 eneloopy - do dodatkowego magazynka.
Nie sądzę, byś potrzebował dwóch kompletów Eneloopów jednak. One są tak wydajne, że wystarczy co jakiś czas podładować i będzie dobrze. Dość powiedzieć, że na te wesela, na których miałem sposobność coś focić, jeden komplet dał radę w zupełności. To są setki, jak nie tysiące błysków. Przy dziecku to będą tygodnie, jak nie miesiące. Prędzej będziesz potrzebował dwóch akumulatorów do aparatu niż do lampy.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 25-05-2013 o 01:39
Może rozpraszacze sobie daruje i zacznę na skróty od odbijania światła z konkretnej stronyObczytałem się jak dzik... uzbrojony w konkretną wiedzę czekam na kuriera. Za dwa tygodnie robię jakieś przyjęcie rocznicowe znajomym więc na luzaka poćwiczę na dzieciach i do boju... na szczęście rocznicę mają znajomi więc też na luzaka.
Tak się zastanawiam nad kilkoma rzeczami jeszcze jeśli chodzi o obróbkę takich zdjęć z flashem. Większość z tego co widzę widzę dąży do tego aby zdjęcie już z matrycy wyszło gotowe. Ja natomiast zawsze jeszcze znęcam się mocno suwaczkami w LRmie i nie do końca jestem pewny czy chcę dążyć do takiej perfekcji barwnej aby całkiem przejść na JPG i mieć prosto z puszki gotowe zdjęcie.. Wolałbym chyba raczej ustawić sobię puszę na M, przysłonę między 2 a 4, czas między
1/50-1/100 sek, iso 640-800 i tylko muskać odbitym flashem scenę... Max zastanego, min flasha. Co myślicie o takim podejściu...?? Zresztą. Poeksperymentuje i zobaczę czy sam czy to ma sens.
Dzięki wszystkim za dyskusję i rady.
Pozdrawiam...
Nie ma recepty, wszystko zależy od warunków; jakie masz światło zastane, czy jest to światło z okna, sztuczne oświetlenie, jednorodne, czy mieszane.
MZ podejście masz takie jak do zdjęć statycznych, no może w studio, albo w kościele gdzie będziesz w stanie sobie wszystko zaplanować lub przewidzieć co będziesz fotografował za chwilę, z której strony, pod światło, czy ze światłem, z jakiej odległości.
Dzieci zweryfikuja Twoje podejście do tematu, 1/50-1/100 da zapewne efekt poruszenia na zdjęciach, będziesz biegał na około nich i raz będziesz miał w kadrze okno, innym razem ścianę, albo kinkiet, foty na leżąco, w przysiadzie, z któtszej, albo z dłuższej ogniskowej.
Takie warunki to sprawdzian znajomości sprzętu i jego wykorzystania, pewnie myslisz o strobingu i lampce gdzieś tam z boku na statywie; możesz wykorzystać lampę wbudowaną (masz już dwie lampy) i CLS
Dobrze naświetlony materiał to podstawa.
Skontaktuj się z nami