Dziękuję za opinie!

Tak jak wspomniałem, to było moje pierwsze podejście do takiego tematu i w dodatku cały wyjazd został spontanicznie zainicjowany, tak więc nie miałem czasu się przygotować i do końca nie wiedziałem jak to ugryźć...

Dopiero gdy jeden z szybowców wylądował, to poczułem się nieco swobodniej i wykadrowałem, to co wykadrowałem

Na szybowisko w Bezmiechowej pewnie jeszcze wrócę, ale najpierw doszkolę się co do fotografowania "latadeł"