Tak jak napisałem wcześniej, kwestia wyboru, dodam kwestia wyboru pory fotografowania lub tego co się chce pokazać. Nie od dziś wiadomo, że najpiękniejsze światło jest w okolicy wschodu słońca, owady wtedy jeszcze śpią lub sprawiają wrażenie ledwie żywych, pewnie z powodu wychłodzenia organizmu lub po prostu muszą dojść do siebie. Wtedy jest sporo czasu na rozłożenie statywu i perfekcyjne zaplanowanie kadru, dodatkowo dzięki użyciu statywu można skorzystać z wyższych wartości przysłony i lepiej rozłożyć GO a trajpod skompensuje stratę światła przez możliwość zastosowania dłuższych czasów naświetlania. To niewątpliwie są plusy. Jednak gdy chce się uwiecznić owady w akcji, stosowanie statywu jest problematyczne i pozostaje strzelanie z ręki. Często można próbować unieruchomić aparat w inny sposób. Zgadzam się z tym, że statyw bywa bardzo pomocny ale można próbować sobie radzić bez niego. Czasami się polegnie, ale bywa że nie ma innego sposobu. Pozdrawiam.
Do marti5: prawdą jest ze prawie wszystkie obiektywy makro są bardzo ostre i raczej się nie zawiedziesz. Jeśli nie stać Cię na 105VR to w okolicy tej ogniskowej masz jeszcze tokine, wspomnianego tamrona(a nawet dwa, bo ja używam krótsze t60,który przy skali 1:1 straszy owady tak samo jak t90 z racji tego, że ten ma mocno schowane przednią soczewkę i zmienia swoją długość przy ostrzeniu), Sigmę oraz krótsze Nikkory czy obiektywy manualne. Wszystko zależy od zasobności twojego portfela.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami