Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 28 z 28
  1. #21
    GL
    Gość

    Domyślnie

    Z tym dokumentem i reportażem to jest pewna różnica, trzeba pamiętaj jaką ewolucję przeszedł dokument. Reportaż raczej nie ma szansy być sztuką, ma on bowiem konkretne zadanie czyli opowiedzieć możliwie wiernie o jakimś wydarzeniu rejestrując obrazy, które będą jego esencją. Autor ma więc małe pole do popisu ograniczające się do nadania materiałowi pewnej atrakcyjności wizualnej. Jego wrogiem jest czas i fakt że powinien on być raczej transparentny. Współczesny dokument dawno już odkrył, że obiektywizm jest całkowicie niemożliwy i odrzucił ten dogmat. Obecnie polega on na tym, że autor pokazuje nam nie świat jaki jest, lecz mocno subiektywną wizję tego jak on go postrzega. Efekt jego pracy jest więc zdecydowanie osobisty, przesiąknięty jego poglądami, jego wrażliwością i nim samym. Ten typ dokumentu zdecydowanie można już zaliczać do sztuki i poza Polską, gdzie większość krytyków sztuki w ogóle nie uznaje fotografii, nikt raczej nie ma co do tego wątpliwości.

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Łukasz Gniadek Zobacz posta
    Reportaż raczej nie ma szansy być sztuką, ma on bowiem konkretne zadanie czyli opowiedzieć możliwie wiernie o jakimś wydarzeniu rejestrując obrazy, które będą jego esencją. Autor ma więc małe pole do popisu ograniczające się do nadania materiałowi pewnej atrakcyjności wizualnej.
    Spójrz na przykład na zdjęcia Paolo Pellegrina i jeszcze raz przemyśl swoje słowa
    Jeżeli sztuką może być pusta kartka w ramce powieszona w galerii, albo stos puszek po piwie rozrzuconych na podłodze, to tym bardziej może nią być fotoreportaż, jeśli oczywiście fotograf wie co chce pokazać, i jak to zrobić...

  3. #23

    Domyślnie

    PS: wydaje mi się, że Ci którzy najbardziej walczą o nazwanie ich artystami, najmniej wnoszą do sztuki którą uprawiają. Ostatnio przejrzałem ksiażkę o fotografii artystycznej w empiku... Nie było tam ani jednego zdjęcia, które zatrzymałoby mnie na dłużej! Cały czas powtarzane te same schematy, te same pomysły, praca odtwórcza a nie twórcza...

  4. #24

    Domyślnie

    No dobrze, ale kto to taki ten artysta? I czy jest to tytuł dozgonny? Co to jest sztuka? I dlaczego nie może być nią coś odtwórczego? Dlaczego reportaż nie może być naszpikowany subiektywnymi emocjami autora?

    To jest bardzo grząski grunt, który i tak zostanie po latach liczonych w setkach oceniony zupełnie inaczej. Dziś zachwycamy się komercyjnymi zleceniami z dalekiej przeszłości, a gardzimy codzienną komercją gloryfikując piękniejsze lub bardziej błyskotliwe efekty działań kilu osób, o których z jakiegoś powodu jest głośno. Czy to na pewno jest to, o czym warto rozmawiać? A może codzienne, już za dwa lata zapomniane, fotograficzne zmagania dziewczynki zza płotu z humorami motyli mają w sobie więcej wartości i uczuć niż to wszystko o czym mowa powyżej?
    To, co widzisz, nie jest tym co widzisz.

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez De Camtrois Zobacz posta
    PS: wydaje mi się, że Ci którzy najbardziej walczą o nazwanie ich artystami, najmniej wnoszą do sztuki którą uprawiają. Ostatnio przejrzałem ksiażkę o fotografii artystycznej w empiku... Nie było tam ani jednego zdjęcia, które zatrzymałoby mnie na dłużej! Cały czas powtarzane te same schematy, te same pomysły, praca odtwórcza a nie twórcza...
    W pełni popieram, tu świetnym mi się zawsze wydawał cytat z Ferdydurke o artystach i sztuce.

  6. #26
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2011
    Miasto
    zielona góra
    Posty
    190

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez De Camtrois Zobacz posta
    PS: wydaje mi się, że Ci którzy najbardziej walczą o nazwanie ich artystami, najmniej wnoszą do sztuki którą uprawiają. Ostatnio przejrzałem ksiażkę o fotografii artystycznej w empiku... Nie było tam ani jednego zdjęcia, które zatrzymałoby mnie na dłużej! Cały czas powtarzane te same schematy, te same pomysły, praca odtwórcza a nie twórcza...
    Pewnie dlatego, ze ogladanie wiekszosci z tych zdjec nie ma sensu bez znania kontekstu.

    Zgaduje, ze odpowiesz, ze zdjecie powinno bronic sie samo - ale to juz jest fotografia dla fotografii, zdjecie dla ladnego zdjecia, a nie sztuka.

    Dzisiaj doszedlem do kolejnego wniosku, wyjasniajacego (dla mnie) dlaczego swiat fotografii wyglada tak, a nie inaczej.

    500px to odpowiednik hollywoodzkiego kina akcji, popu i harrego pottera. Wiekszosc ludzi nie wie nic lub prawie nic o *ambitnych* filmach, ksiazkach, muzyce. Nie wiem dlaczego oczekiwalem, ze z fotografia, wsrod samych fotografow, mialoby byc inaczej. moze dlatego, ze z zalozenia nie jest to medium sluzace rozrywce? Moje oczekiwanie bylo bledne i teraz jest to dla mnie jasne.

  7. #27
    GL
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez De Camtrois Zobacz posta
    Spójrz na przykład na zdjęcia Paolo Pellegrina i jeszcze raz przemyśl swoje słowa
    Jeżeli sztuką może być pusta kartka w ramce powieszona w galerii, albo stos puszek po piwie rozrzuconych na podłodze, to tym bardziej może nią być fotoreportaż, jeśli oczywiście fotograf wie co chce pokazać, i jak to zrobić...
    To, że reportaże Pellegrina mają znakomitą formę wizualną nie czyni ich sztuką, a reportażem na wysokim poziomie. Fakt, że reportaż nie jest sztuką nie oznacza, iż jest gorszy, po prostu ma inną, bardziej dziennikarską formułę i służy innym celom.

  8. #28

    Domyślnie

    Mi pasuje tu definicja Tatarkiewicza dot. sztuki:
    "Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać."
    Wiem, że można podać tu wyjątki, które kwestionują takie podejście, ale ze względów praktycznych mi takie określenie pasuje do fotografii artystycznej.

    Mam tylko jeden problem, właśnie z reportażem: chyba to autor powinien być "producentem" tych wrażeń, tzn. prosta rejestracja drastycznej sceny nie byłaby sztuką (co najwyżej sztuką reportażu); jeżeli powodem naszych przeżyć będzie prosta informacja typu: wydarzyło się coś makabrycznego. Chociaż makabryczne obrazy mające poruszającą formę wizualną jak najbardziej do fotografii artystycznej bym zaliczył (np. niektóre zdjęcia Salgado).

    Natomiast umiejętne przedstawienie rzeczy nieoczywistych, przekaz, który nas porusza dzięki swojej formie (odpowiednie zestawienie, zastosowanie formy, która robi na nas wrażenie wizualne, nie wyklucza to wrażeń poznawczych) mogłoby nazwać się fotografią artystyczną. Jeżeli to fotografia ma być artystyczna to chyba to wizualne poruszenie nas jest nieodzowne? Chociaż przy klatkach najczęściej pokazywane jako najlepsza fotografia prasowa granice się zacierają.. Wstrząsa nami i to i to.

    To takie moje subiektywne zdanie, którego pewien nie jestem bo za wiele na ten temat jeszcze nie myślałem
    "Z pasją fotografuj życie, ale nie zapomnij i żyć z pasją" Z. Kamm

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •