Przesadzasz. To podstawowe narzędzie pracy fotoreportera. A to mówi wszystko. Oczywiście, gdy się komuś zepsuło to opinie ma odmienną od większości.
Sam znam osobę, której się zepsuł (spadł na kamień - miał prawo?)
aha - znam tez jednego, któremu wpadł w piasek na Saharze (z wysokości wielbłąda) i się zaciął zoom (ogniskowanie pracowało).
ale znam wiele więcej takich, którym się nic nie stało. I znam paru fotoreporterów, którzy wrzucają obiektywy do torby na nic nie patrząc (nawet dekielków nie zakładają). I te obiektywy pracują.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem





Skontaktuj się z nami