Moim skromnym zdaniem Samsung ma problem ze zdecydowaniem się, do kogo kieruje ofertę NXów: czy do zupełnych amatorów, którzy potrzebują "lepszego kompaktu", czy do ludzi bardziej wymagających, którzy oczekują, że będzie to "system", tzn. będą do niego różne obiektywy i akcesoria. Bo korpusy aparatów są całkiem bogato wyposażone w różne funkcje i mogą zaspokoić potrzeby osób bardziej wymagających, jakość obrazu bardzo się poprawiła, jest kilka bardzo fajnych obiektywów - ale poza tym "system" jest mało systemowy, tzn. generalnie brak akcesoriów, a ich dostępność w Polsce jest w ogóle żadna. Kto np. widział w sprzedaży, na półce, moduł GPS do NXów? Jest niby dość mocna, duża lampa błyskowa SEF-42A, ale 42 to LP przy maksymalnym zoomie; przy normalnym ustawieniu jest to zaledwie 28, a do tego głowica odchyla się tylko do góry, nie można jej przekręcić w bok. Trochę mało, jak na lampę za 750 zł.
Mam więc wrażenie, że Samsung zaczął, a nie bardzo wie, w którą stronę to dalej pociągnąć.
Jeśli chodzi o zoomy 18-55 i 20-50, to one bardzo różnią się między sobą. W różnych testach 20-50 wypadał lepiej optycznie od 18-55. Ma tę samą jasność, ale trochę mniejszy zakres. 20-50 jest naprawdę "naleśnikowy" (dzięki konstrukcji "wyciąganej" i chowanej ręcznie), za to 18-55 ma OIS. 18-55 ma wewnętrzne ogniskowanie, nie obracającą się przednią soczewkę, ale jest duży. 20-50 jest maleńki i wygodny, ale bardzo "papierowy", przednia soczewka obraca się przy nastawianiu ostrości, i robi wrażenie tak delikatne, że boję się w nią wkręcić jakiś filtr (choćby dlatego, że obciąża to silnik AF). Poza tym AF w 18-55 działa cicho, a w 20-50 jest wyraźnie słyszalny np. w nagrywanych filmach.
Rozmaite adaptery do NXów można bez problemu kupić na ebay, niemal do dowolnych obiektywów, z wyjątkiem Leica M, z którym jest problem z odległością mocowania obiektywu od płaszczyzny sensora. Bez problemu można kupić adaptery do obiektywów M42, M39 (Leica/Zorkij), Pentax K, Minolta MD, Canon FD, Konica AR, i pewnie jeszcze inne także. Co ciekawe, można kupić adaptery do obiektywów Nikona i Pentaxa z pierścieniem, regulującym ustawienie przysłony - można więc używać obiektywów Nikkor G i Pentax J, pozbawionych własnego pierścienia przysłon. Oczywiście przysłonę ustawia się wtedy mocno "na oko" - ale można ją otworzyć do ustawienia ostrości i domknąć "na oko" do zdjęcia. Pierścień taki przydaje się nawet przy korzystaniu z obiektywów, które mają własny pierścień przysłon, bo wtedy pracuje się jak z obiektywem z przysłoną preselekcyjną - na obiektywie ustawia się przysłonę np. 8, pierścieniem na adapterze otwiera się ją do maksimum, żeby ustawić ostrość, a potem jednym ruchem tego pierścienia na ślepo przymyka się przysłonę do wartości nastawionej na obiektywie - nie trzeba odejmować aparatu od oka albo liczyć zaskoków pierścienia przysłon.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami