Bardzo fajny ten kwiat.
Szukaj
Mlecz też fajny. Bardzo lubię zielenie, więc mogę trochę być nieobiektywny.
Po Waldka kwiatach , uraczonych bokehem Pentacona... Ciężko wrzucić coś równie pięknego. No chyba, żeby komuś z nas Trioplan się trafił...
Ps też mam tego Pentacona![]()
Minolta 1.4/50
A dziękujęurosłem właśnie
ja zupełny amator, dopiero się uczę, gdzie mi tam do Waldka, ale dzięki za miłe słowo
Postaram się jutro coś ustrzelić
- - - - kolejny post - - - - - -
Rewelacja koesh, bardzo klimatycznie, nawet można by to kojarzyć tak hmmm ciepłozłotojesiennie![]()
---
Sprzętowy heretyk
aż sam z siebie jestem dumny.
bardzo zacna ta minolta
propos pentacona,sam jestem zaskoczony jego jakością.Szkiełko leżało sobie w w kartonie w piwnicy z klamorami z dawnych lat i zupełnie przez przypadek wygrzebałem go z zapomnienia
ale nawet nie przypuszczałem,że do czegoś jeszcze się nada,w sumie dla próby podpiąłem go do korpusu.Często nawet przypinam go na wycieczki dla fotografowania pejzaży czy rodziny,fajna zabawa.
tym samym pentaconem - moja ukochana wnusia
Też bardzo mi się podoba. Choć ten drugi plan bardzo jasny i odciąga mocniej uwagę od pierwszego planu, niż w większości bokehowych zdjęć.
Waldek - gratuluję ponownego odkrycia obiektywu. Wnuczka bardzo ładna, sprzęt jest... Nic tylko korzystać, zanim dorośnie i przestanie już tak chętnie pozować.
Pentacona kupiłem po przejrzeniu wątku "Manualne szkła z odjechanym bokeh". Trioplan jest jeszcze bardziej fantastyczny... Szkoda, że cena także![]()
A ja z dzisiaj mam coś takiego:
NX300, 30mm f/2.0, ISO 100, 1/200s + drobna korekcja kontrastu
Co myślicie?![]()
---
Sprzętowy heretyk
Ma parcie na szkło![]()
Uwielbiam zieleń, szczególnie jako tło. Także portrety w cieniu zieleni. Problematyczny wówczas jest balans bieli, oraz zielonkawy zafarb, który niestety dał się tu we znaki. Na dziecku tak nie, ale na mamie już niestety tak. Przynajmniej tak mi się wydaje. To, że ewentualnie to zauważyłem , nie oznacza, że bym tego uniknął, lub zrobił lepiej. Kolorystyka tła - drugiego planu , rzecz jasna się podoba. Światło fajne. Szczególnie we włosach u mamy.
Szkoda niefortunnego cięcia rączki dziecka, jeszcze w łokciu. U góry troszkę więcej miejsca by się przydało.
Wracając do zielonkawego zafarbu. Światło na fotografowane osoby padało przez liście? Jak blisko od fotografowanych osób się one znajdowały? Podejrzewam, że blisko, stąd pewnie ten zafarb. Portrety w otoczeniu zieleni, to jednak trudny temat, łatwy może się tylko wydawać.
Mimo wszystkich moich przemyśleń - zdjęcie bardzo przyjemne w odbiorze. Pozytywne. Światło i kolorystyka przyjemne. Zachęcam do kolejnych zdjęć. Jest kogo fotografować!!
Jeśli to Twoi najbliżsi - gratuluję!
Właśnie o taką krytykę mi chodziło, dzięki serdeczne![]()
Na zdjęciu owszem, moi najbliższi, stąd też mój nieobiektywny jego odbiór.
W sprawie zazielenienia - spodziewałem się go niestety, ale maluszek nie pozwolił nam poczekać jeszcze jakieś 30 min żeby Słońce zeszło niżej i przestało przedzierać się przed liście znajdujące się nad nami, nieco po prawej - były stosunkowo wysoko, dlatego dotknęły w znacznie większym stopniu małżonki niż malucha.
Wracając do zaburzonego obiektywizmu - zupełnie na przykład nie zwróciłem uwagi na cięcie rączki, dzięki za uwagę, jak również za tą z miejscem nad głową - zapamiętam
No ale jak na pierwsze kroki to chyba tragedii nie mawięc dzięki za konstruktywną, motywującą krytykę
![]()
---
Sprzętowy heretyk
Skontaktuj się z nami