Pastwisko, mówimy o sytuacji jakiejś imprezy religijnej, gdzie jest tłum ludzi i wielu typów z aparatami w każdym rozmiarze robiących non stop zdjęcia. W takich warunkach jest naprawdę wszystko jedno jak duży jest aparat bo po 10 minutach wszyscy mają totalnie w d. ludzi z aparatami i to co robią. Takie miejsca są wręcz zalecane początkującym w szkołach fotograficznych jako swego rodzaju poligony doświadczalne, bo dają możliwość robienia praktycznie wszystkiego bez oporu fotografowanych.

To że są sytuacje w których duży aparat będzie dużym problemem (choć też nie odbierającym szansy na zdjęcia), to oczywista oczywistość.