Miałem zarówno GR1 jak i GRD, wizjera w tym drugim mi zupełnie nie brakowało, a konserwa ze mnie 120 procentowa. Kadrowanie na ekranie daje sporo luzu, a jednocześnie utrzymanie pionów jest najłatwiejsze na świecie. Nie trzeba kucać, wyginać się, aparat obsługuje się wyłącznie prawą ręką i dowolnie sobie możemy manipulować.

Poważnie się nad tym mikrusem zastanawiam, ma wszystko co kocham.