No dobra, to pierwsze wrażenia.
Plastikowy w dotyku, w sumie wiedziały gały co brały ale szkoda.
Obsługa wygodna, ale trzeba spędzić z nim trochę czasu żeby w miarę wszystko ogarnąć, to taki X100 ma przewagę, bo w 2 min wiadomo prawie wszystko. Dopracowanie konstrukcji jednak na zupełnie innym poziomie niż X100, tu nic się samo nie włączy, nic się samo nie przestawi, nic się nie zawiesza i wszystko chodzi szybko i sprawnie.
Ładowanie przez usb trwa wieki, można traktować wyłącznie awaryjnie.
Aparat zdecydowanie nadaje się do noszenia w kieszeni spodni, jest to już w zasadzie maksimum rozmiaru i wagi jakie można tak nosić, ale wciąż ok. Oczywiście pewnie znajdą się tacy, którzy będą twierdzili że wygodnie noszą X100, ale mam na ten temat swoje zdanie. Mam kolegę, który w kieszeni kurtki nosi lustrzankę i też twierdzi że jest "kieszonkowa".
Przy rozgryzaniu GR spotkała mnie też mała niespodzianka, ma on możliwość wybrania praktycznie dowolnego punktu na matrycy żeby nim ustawiać ostrość. Miałem kiedyś takie coś w Sony R1 i brakowało mi tego bardzo w późniejszych aparatach, a oznacza koniec przekadrowywania po ustawianiu ostrości. Tyle na razie.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami