Przez dwa i pół roku złapałem jednego farfocla na matrycy. Obiektyw czysty, trochę mi się tylko zarysował, kluczami. A aparat się zwykle tarzał w jakimś syfie czy po kieszeniach pełnych tytoniu. Plus tutejsza wilgotność i temperatury na obrazek nie zaszkodziły. Za to gumy jak w Nikonie i XT1 - odlkejały się i wyciągały.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami