Dziękuję wszystkim za uwagi. Faktycznie miseczki zbyt nowe w porównaniu z nożem. A co do ryby to miała być pokrojona w paseczki mniej więcej grubości frytek, aby można było konsumować raz to frytkę raz to rybę. Może po prostu inaczej. Co do kadrowania to kwestia gustu. Mi np: nie podobają się zdjęcia, gdzie wszystko mieści się w kadrze, jest wrażenie wyizolowania i sztuczności, a tak jak coś wychodzi poza kadr to historia gdzieś tam toczy się dalej i można by pomyśleć, że gdzieś dalej coś się dzieje....