Witam.
Ostatnio podczas pleneru po wyjęciu z torby puszki z podpiętą 50tką 1.8D podczas przelatywania skali słychać wyraźnie, że jest jakiś mechaniczny problem - gdzieś w środku coś haczy i dźwięk śrubokręta brzmi jak strzały z karabinu (jak wrócę do domu to wstawię filmik). Podczas ręcznego kręcenia pierścieniem również czuć jakby co kilkanaście milimetrów coś haczyło.
Mimo tego szkło ostrzy poprawnie, ale czuję, że powoli się kończy...
W moim posiadaniu nigdy nie upadł ani nie został uderzony, więc nie wiem z jakiego powodu to się dzieje. Na innej puszce to samo jakby ktoś pytał.
Czy ktoś miał kiedyś coś podobnego i da się z tym coś zrobić małym kosztem? może wystarczy wysłać na czyszczenie, bo dostał się jakiś piasek czy coś? myślę, że raczej nie ma sensu serwisować szkła wartego 300 zł...
Szukaj




Skontaktuj się z nami